Primary tabs
Jacek K.M.
Kim jest prezydent-elekt Argentyny?
Javier Milei 53 letni prezydent-elekt 46 milionowej Argentyny jest rzadko w polityce spotykanym oryginałem, przy którym rzekomo kontrowersyjny Trump jest statecznym i spokojnym facetem. Zaskakuje jego temperament, dynamizm i populistyczny styl uprawiania polityki, dzięki czemu będąc człowiekiem spoza układu w wielkim stylu pokonał mocno wrosły w struktury państwa peronistyczny i kirchenerowski Deep State. Milei wydaje się być krzykiem rozpaczy pogrążonej w kryzysie (inflacja 140%) przez ostatnie 80 lat Argentyny i nadzieją na powrót do prosperity z przełomu XIX/XX w.
Czy spiker Mike Johnson to Boży Bicz na grzeszną Amerykę?
Co jakiś czas na świat, czy jego część zstępują jakieś zjawiska wywołujące panikę i uczucie zagrożenia. W Ameryce takim zjawiskiem zagrażającym w 2016 r. zbiurokratyzowanym układom Deep State było niespodziewane zwycięstwo Trumpa w wyborach prezydenckich. Pamiętam, że komentując (gościnnie u K. Schwaba) w Davos to “nieszczęście” dla waszyngtońskiego systemu, George Soros powiedział, że ten stan nie potrwa długo.
Izrael, strefa Gazy, strefa śmierci…
Świat staje się mniej stabilny, obserwujemy zwiększające się zamieszanie, na dziś mamy dwie wojny. Obydwie toczą się o powiększenie terytorium silniejszego państwa w jednym przypadku Rosji, w drugim Izraela. Przy ambitnym i wojowniczym Netanjahu, Putin wydaje się mniej brutalnym, jeśli policzymy zabite cywilne ofiary w proporcji do czasu trwania wojny.
Czy w Gazie wybuchnie III wojna światowa?
Słowa z czasem zmieniają znaczenie, ulegają modyfikacji, narody doznające hekatomby prześladowań, w nowych warunkach przyjmują czasem rolę swoich oprawców. Do krwawej wojny, czy też specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie dochodzi nowa specjalna operacja na maleńkim terytorium palestyńskiej Gazy w odwecie za barbarzyński atak Hamasu na izraelskie terytoria.
RF Kennedy Jr, zaszkodzi bardziej: Trumpowi, czy Bidenowi
W Filadelfii, gdzie 247 lat wcześniej ryzykując swoim życiem Ojcowie Założyciele podpisali Deklarację Niepodległości, syn zamordowanego w Los Angeles w 1968 r demokratycznego kandydata na prezydenta i bratanek zamordowanego w 1963 r w Dallas prezydenta JFK, ogłosił się niezależnym kandydatem na prezydenta USA. 69-letni Robert F. Kennedy Jr, z legendarnej demokratycznej dynastii wskutek szykan partyjnych elit Partii Demokratycznej w swoim inauguracyjnym przemówieniu powiedział m.in.:
“Dzisiaj, ogłaszam niezależność od korporacji, które zawładnęły naszym rządem, aby wykorzystać nas dla swojego zysku. Ogłaszam niezależność od Wall Street, Big Tech, Big Pharma, od kontraktorów zbrojeniowych i ich lobbystów, którzy teraz przewyższają ilość członków Kongresu 20 do 1. Deklaruję niezależność od cynicznych elit, które zdradzają naszą nadzieję i nagłaśniają podziały między nami”.
Polityczny kryzys w Ameryce i jego konsekwencje…
Ameryka pogrążona jest w poważnym kryzysie, w ciągu bez mała 3 lat prezydentury Bidena przez otwartą południową granicę przedarło się już prawie 8 mln imigrantów ze 120 krajów świata. Kwitnie handel młodymi dziewczynami i chłopcami, a jedyną sprawną organizacją operującą na granicy są narkotykowe gangi, szmuglujące zabójczy chiński fentanyl, imigrantów i swoich agentów do rozmaitych amerykańskich miast.
Polska, Świat i tonąca Ukraina…
Państwa mają swoje interesy, wielkie państwa chcą rozszerzać swoje wpływy i kontrolę, średnie państwa czekają na okazję, aby zostać silnym, potrzebnym i docenianym partnerem wielkich, a mniejsze państwa szukają sposobu aby przetrwać i nie dać się połknąć, zgnieść średnim, lub wielkim. Wojna na Ukrainie pewnie już się skończyła, tylko o tym jeszcze nie wiemy, my obserwatorzy i ci co jeszcze zginą. Miejmy nadzieję, że stanie się tak jak powiedział Trump, najwyższy czas przerwać to bezsensowne zabijanie. Są jeszcze ludzie wierzący w zwycięstwo Ukrainy nad Rosją, wbrew analizie potencjałów, tak ludzkiego, jak i ekonomicznego pomijając też ogromną dewastację Ukrainy na terenie której przecież toczy się wojna.
Jakie mamy szanse, aby przetrwać?
Mam wrażenie, że zadaniowe tuby mainstream mediów i sponsorowani politycy mówiąc dziś o demokracji tak naprawdę mają na myśli socjalizm i jego rozwój. Dzisiejsi marksiści i inżynierowie społecznego wyrównywania postulują aborcję ludzkich pragnień, ambicji, marzeń ciężko pracując na zepchnięciem naturalnego jednostkowego ludzkiego geniuszu w kontrolowane poddaństwo. W rezultacie nowa globalna arystokracja ma zarządzać chłopo-babim pospólstwem dla jego dobra.
Więzień Trump, egzekucja praw i wolności…
W środę 23 sierpnia odbyła się pierwsza republikańska debata w Milwaukee prowadzona przez FOX News (B. Baier i M. MacCallum) do której zakwalifikowało się aż 9 kandydatów w prezydenckich prawyborach.
Korupcja klanu Bidenów i niszczenie Trumpa…
Wydaje się, że w amerykańskiej polityce wszystko działa w/g zasady: jeśli Biden zawinił, to powiesimy Trumpa!
Totalna wojna lewicy z Trumpem…
Z nowości na rynku politycznym można zaobserwować mrożący krew w żyłach rosnący wpływ globalnego ocieplenia na ograniczanie swobód obywatelskich i związaną z tym wizję przyszłości koloru sędziowskiej togi. Rzeczywiście łatwo jest zauważyć jak komunizujący porywacze Partii Demokratycznej niemal w dobrze nam znanym bolszewickim stylu usiłują blokować i eliminować swoich politycznych konkurentów przy pomocy sądów. Globalna lewica tak bardzo opasła się potęgą pieniądza, medialną dominacją i kontrolą, że przeciętnemu obywatelowi już robi się niedobrze. Najlepszym przykładem na powyższe niech będzie sytuacja D.J. Trumpa.
Powstanie Warszawskie
Decyzja o rozpoczęciu powstania była podjęta w warunkach niepełnej informacji, wcale nie jednomyślnie, pod presją i nie pozbawiona wątpliwości. Czy słusznie brzmią oceny winiące jedynie rząd londyński, czy gen. Bora-Komorowskiego? To był prawdziwy koszmar w obliczu błyskawicznie zbliżającego się frontu i niestety dowódcy wyraźnie "chcieli" skorzystać z doświadczeń I wojny światowej. Sowieci otwarcie inspirowali wybuch powstania, jednocześnie blokując pomoc ze strony zachodnich aliantów (zakaz lądowania) i aresztując oddziały AK idące na pomoc Warszawie.
Panika u Demokratów. Korupcja klanu Bidenów.
Kiedy powiem, że Ameryka jest w poważnych kłopotach, wzruszysz tylko ramionami. Nihil novi, nie tylko Ameryka ma problemy. Zgodnie ze starym chińskim przysłowiem żyjemy w interesujących czasach. Drażni mnie też, kiedy komentatorzy czasem bezrozumnie upraszczają, utożsamiając Amerykę z jej obecnym rządem ściśle dyspozycyjnym wobec architektów idei globalizmu. To właśnie Amerykanie z przerażeniem odkryli, że tracą swoją konstytucyjną republikę, swoje wolności, prawa obywatelskie, religijne, a nawet rodzicielskie i poczucie bezpieczeństwa.
Ukraina, perspektywy zakończenia wojny…
Interesy amerykańskiego hegemona zostały jednocześnie zagrożone przez rosnące mocarstwowe ambicje i potencjał Chin (rejon Azji) i przez sprawną putinowską politykę zbliżenia z Niemcami i UE w celu wypchnięcia USA z Europy i stworzenia bloku od Władywostoku do Lizbony. Wojna na Ukrainie z jej NATO-wską kroplówką ma odgrodzić Putina od wpływów na resztę Europy, co jest również w interesie trwania Państwa Polskiego. Na dziś największe zwycięstwa w tej wojnie to rozszerzenie NATO o Finlandię i wkrótce Szwecję, oraz zajęcie Krymu i praktycznie wchłonięcie Białorusi. Reszta to krew i zadłużenie.
Smutne ścieżki wieczności, pożegnanie Pani Zosi…
o zastanawiające, że im bardziej człowiek czuje się obecny na osi czasu i im bardziej zaczyna odkrywać drogi i poznawać nowe coraz to bardziej pasjonujące przestrzenie, tym tragiczniej nabywa samo refleksję, że jednak przebywa na równi pochyłej i rozpoznaje kurczącą się przestrzeń czasu. Nawiązuję tu do wspaniałomyślnego wyroku “dożywocia” jaki otrzymuje każdy nowonarodzony człowiek. Pozostaje nam tylko jeszcze odnalezienie swojego miejsca na genealogicznym drzewie i szybkie wciśnięcie się w rodzinny łańcuch pokoleń, pomyślany jako surogat wieczności. To trwanie w naturalnej sztafecie przemijania i dzięki najbliższym, formatowania się kolejnych szans na przetrwanie w przyszłości…
Ameryka, poważny kryzys republiki…
Dawno nie pisałem, spędziłem 7 tygodni wśród bliskich mi ludzi w Polsce, więc świat pędząc zatarł wiele wątków ważnych wydarzeń. Amerykanie są dumni, że nie mają demokracji i mają konstytucyjną republikę regulującą bieżące społeczno- polityczne problemy zgodnie z konstytucyjnymi pryncypiami przy respektowaniu różnorodności prawnych kultur w poszczególnych 50-ciu stanach. W sumie to co napisałem wyżej należy do przeszłości. Rząd w/g prezydenta George'a Waszyngtona jest jak ogień. Jeśli ty masz nad nim kontrolę, jest OK. Kiedy jednak ogień wymyka się spod twojej kontroli, może być nieszczęście. Oto kwintesencja sytuacji w Ameryce i nie tylko.
Bolszewicy, wczoraj i dziś…
Wpadła mi w ręce wydana w Londynie, Anglii w 1919 r. w serii “uncovered editions” (następnie w 1921 i 2000 r.), cenna pozycja: “The Russian Revolution. 1917”. Zawiera ona oficjalne raporty obywateli brytyjskich przebywających w Rosji rejestrujące niezwykłą brutalność i rozpętane wprost systematyczne bestialstwo bolszewickiej sekty zgotowane Rosjanom w latach 1917-1919. Ten niezwykle cenny zbiór raportów, wycinków z sowieckich gazet i relacji z pierwszej ręki z zaaranżowanego sowieckiego piekła może być dla nas ostrzeżeniem przed niestety mogącym się ponownie odrodzić, zmaterializować niereformowalnym durnym ludzkim popędem do uzyskania całkowitej kontroli życia swoich współobywateli.
Ameryka na rozstaju dróg…
Okazuje się, że zgodnie ze starym chińskim przysłowiem jesteśmy skazani na życie w interesujących czasach. Popularny japoński komik ogłosił, że żyjemy w czasie “przedwojennym”. Nie brzmi to zbyt optymistycznie szczególnie, że za oknem wojna. Zastanawiam się dlaczego Ameryka dopuściła do tej wojny (Biden i “incursion” Putina). Niby wiemy, że chciała zablokować postępujące więzi Rosji i Niemiec (UE), których celem było wypchnięcie USA z Europy i utworzenie EurAzji, ale czy to wszystko?
Trump staje do otwartej walki!
Zdefiniujmy scenę. W politycznej Ameryce wrze, mocarstwo przeżywa poważny kryzys. Nadchodzą prezydenckie wybory 2024 r. Politycy, kandydaci, lobbyści powoli schodzą z chmur propagandowego jestestwa, aby twardo postawić swoją stopę, zdominować, rzucić wyzwanie, rękawicę po najwyższy urząd w PAŃSTWIE.
Ukraina, popierać, czy nie popierać?
Obserwujemy wiele wydarzeń budzących niepok