Primary tabs
Rzepka
Eurooptymista
Od dziś cały świat ogarną emocje mundialowe. Jednak niektórzy, myślami są już przy EURO 2012…
Hrabia 2
Dowcipy o hrabi są stare jak świat. Dziś druga część wersji komiksowej, oczywiście.
Zamążpójście
Nieszczęsny ten Sławomir Nowak, który zamiast obmyślać wyborcze strategie i dumać nad tym, czy telewizyjna debata kandydatów na prezydenta powinna się odbyć w TVN, Teatrze Polskim, Łazienkach Królewskich, czy też może w szafie gdańskiej, musi biegać po mediach i tłumaczyć, co Bronisław Komorowski miał na myśli wypuszczając z siebie kolejne babole.
Leszek Długosz: Niezgoda na fałsz
W „Rzeczpospolitej” ciekawa rozmowa z Leszkiem Długoszem. Popularny krakowski piosenkarz, kompozytor i poeta mówi m.in. o tym jakie konsekwencje spotykają artystę, który dokona innego wyboru politycznego niż większość osób z jego środowiska:
Wystarczy być
"Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do głównej rzeki i do Bałtyku..." ...który następnie łączy się z Oceanem... - można by dodać. Czy ten, słynny już, cytat czegoś nam nie przypomina?
Marsz dla Życia i Rodziny
Warszawa, Krakowskie Przedmieście, 30 maja 2010 r. Przepraszam za niską jakość fotek. Wysiadły baterie w aparacie - zdjęcia robione komórką.
Dwa cytaty
Bronisław Komorowski w 4. dniu 40. posiedzenia Sejmu V kadencji 27.04.2007 r:„I powiem państwu tak, powiem w ten sposób: że w polskim interesie leży, żeby w wyniku współdziałania różnych i bardzo różnych sił politycznych w tej Unii Europejskiej zakopać Polskę aż po sam czubek głowy, zakopać razem z tym czakiem ułańskim, razem z czapką krakuską,
Hrabia
Dowcipy o hrabi są stare jak świat. Przypomnę kilka z nich w formie komiksowej, oczywiście.
Na kolanach
Chyba żaden polityk nie potrafi tak skutecznie dzielić ludzi w obliczu nieszczęść jak Bronisław Komorowski. Dzielić na tych lepszych, którzy zasługują na jego najwyższy szacunek i na tych gorszych, którym nie warto poświęcić choćby minuty… Nawet po śmierci.
Tym, którzy teraz mówią o pojednaniu
Ryszard KrynickiMinionej nocyMinionej nocyprzyśnił mi się napis w nieznanym języku:
Fiat voluntas Tua
W dzieciństwie przepowiadano mu, że będzie księdzem, wykształcił się na inżyniera elektronika, a został satyrykiem, felietonistą, autorem piosenek, które znała i śpiewała cała Polska. Od dawna chciałem poświęcić notkę Janowi Kaczmarkowi, jednemu z moich ulubionych artystów. Jakoś się do tej pory nie składało.
Instrukcja
Z inspiracji Nietoperza. Dzięki :)
"Gość Niedzielny" to jest... Gość!
Już nie „Polityka”, lecz „Gość Niedzielny” jest najlepiej sprzedającym się tytułem wśród tygodników opinii w Polsce. W naszej porąbanej rzeczywistości medialnej taka pozycja katolickiego pisma jest swego rodzaju ewenementem i oczywiście cieszy. Pisma – co tu kryć - zawzięcie zwalczanego przez lewactwo, ostatnio za pomocą modnej broni jaką są procesy sądowe.