„Stan wojenny dokładnie prześledziłem na podstawie dokumentów z posiedzeń Komitetu Obrony Kraju. To była instytucja o której Polacy nic nie wiedzieli. Spędziłem w sekretariacie KOK prawie rok czasu. Dostałem pozwolenie na zrobienie dokładnej kwerendy archiwalnej i to mnie po prostu przeraziło co tam zastałem, dlatego, że oni na forum KOK byli sobą. Nic nie wychodziło na zewnątrz, to była ich instytucja. Są oni tam, że tak powiem, "bardziej bandyccy". Tam się tego nie owija w jakąś ideologię, oni tam mówią takim kodem otwartym: to zlikwidować, to przyciąć, tych wywieźć. To są ludzie którzy nie mieli żadnych skrupułów. [...] Oni chcieli zrobić stan wojenny i go zrobili. - mówił Lech Kowalski w czasie spotkania w klubie Ronina w 2012 roku.