10 maja w Warszawie na Placu Zamkowym o godzinie 12 rozpoczęła się manifestacja zorganizowana przez NSZZ Solidarności i NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych. Protestujący, którzy przybyli do stolicy z całej Polski, i nie byli to tylko rolnicy, ale także pracownicy wielu zakładów pracy, wyruszyli w stronę parlamentu przy ul. Wiejskiej. Demonstracja rozciągała się na długości kilku kilometrów. Demonstrujący trzymali transparenty, w tym "Precz z Zielonym Ładem" i "Niech Bruksela żre robaki, my wolimy schabowego i ziemniaki".
Gdy czoło marszu dotarło pod siedzibę Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, która znajduje się przy ul. Jasnej w Warszawie, szef NSZZ Solidarność przekazał petycję dotyczącą odejścia od "Zielonego Ładu" oraz polityki ekologicznej.
Związkowcy podkreślili, że marsz jest apolityczny, faktycznie ze sceny pod parlamentem przemawiali jedynie przedstawiciele związku w tym przewodniczący Piotr Duda. Przewodniczący Solidarności zapowiedział, że będą zbierane podpisy w sprawie referendum. "Chcemy zebrać miliony podpisów i rzucić pod nogi marszałkowi Hołowni".