Sen.Dorota Arciszewska - Mielewczyk w Opolu.[18-11-2010]
Kim jest i czym się zajmuje pani senator ?

Absolwentka
Wydz. Ekonomiki Transportu Uniwersytetu Gdańskiego oraz
Wydz. Administracyjnego Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni.
Od 1990 roku w
KPN . W latach 2000-2004 należy do
Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego , obecnie w
Prawie i Sprawiedliwości . Zasiadała w Sejmie
III i
IV kadencji . W wyborach parlamentarnych w 2005 roku wybrana z listy
Prawa i Sprawiedliwości na senatora
VI kadencji i ponownie w 2007 roku uzyskując poparcie aż
141 tys wyborców . Już w 2003 roku zainicjowała powstanie
"Powiernictwa Polskiego" które to zostało formalnie zarejestrowane już w roku następnym czyli 2004 . Pani
senator Dorota Arciszewska - Mielewczyk jest członkiem honorowym stowarzyszenia
"Gdynian wysiedlonych" a także zrzeszenia
"Kaszubsko-Pomorskiego".
Zaś wzorem postępowania, tak w życiu osobistym jak i na niwie politycznej był i jest nadal, tragicznie zmarły przed 13 laty w katastrofie morskiej - jej ojciec -
kpt. Eugeniusz Arciszewski.
Uniwersytet Opolski - aula
Na wspólne zaproszenie
"Klubu Gazety Polskiej w Opolu" a także
"Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" na Uniwersytecie Opolskim" w dniu 18-11-2010 roku , w Starej Auli U O , przy ul.Oleskiej 48, o godz. 18.00 , odbyło się otwarte spotkanie pani
senator Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk z mieszkańcami Opola .

W imieniu organizatorów spotkanie prowadzili kol.
Ryszard Szram - /"Klub GP w Opolu"/

a także
Stanisław Tomczyk -/K.Z."Solidarność" Uniw.Op./ .
Słowo wstępne wygłosił kol.
Romuald Kałwa - /"Klub GP w Opolu"/...

Tematem spotkania były szeroko rozumiane stosunki polsko-niemieckie w kontekście umowy bilateralnej Polsko-Niemieckiej z 1991 roku. Ze szczególnym podkreśleniem punktów w/w umowy odnoszących się wzajemnego poszanowania i realizacji owych zapisów w kwestii mniejszości tak niemieckiej w Polsce jak i polskiej mniejszości w Niemczech .

Jak się okazuje mniejszość niemiecka [
MN] w Polsce w pełnym zakresie korzysta z przysługujących im praw wynikających z owych zapisów umowy bilateralnej, natomiast co do respektowania owych zapisów po stronie niemieckiej - wygląda to zupełnie inaczej . Niemalże od samego początku strona niemiecka stawia przeszkody chociażby natury administracyjnej co przekłada się w praktyce na przeciąganie w nieskończoność wydanie oczekiwanych przez stronę polską stosownych decyzji , odsyłając samych zainteresowanych z jednego biura do kolejnego i tak "w koło Macieja" ( np: z Urzędu Krajowego do innego urzędu w którymś z wielu niemieckich Landów itd.).

Podobnie się ma w kwestii zwrotu nielegalnie zajętych aktywów i nieruchomości należących przed wojną do Organizacji Polonijnych skupiających Polaków w Niemczech . Pomimo wielu spotkań ze strona niemiecką sprawa utknęła w martwym punkcie i jak dotąd nie widać na dziś żadnego realnego rozwiązania. Strona niemiecka ma całą rzeszę prawników i wile kancelarii adwokackich na skinienie palcem , które jak pokazuje rzeczywistość są bardzo skuteczne w działaniu tak na forum niemieckim jak i ogólnoeuropejskim , wygrywając przed sądami unijnymi wszystko co jest możliwe do wygrania . Dodatkowo jakby zło się zmówiło bo i polskie sądy w swoim orzekaniu kierują się wpierw prawem unijnym co oznacza że sprawy w polskich sądach wnoszone przez obywateli niemieckich o zwrot pozostawionego mienia ..są przez nich niemalże w 100% wygrywane . Co więcej ów proces narasta lawinowo a rząd polski umywa od tego ręce. Okazuje się że państwo polskie nie dopilnowało by w odpowiednim czasie, dokonać stosownych zmian zapisów w księgach wieczystych dla takich opuszczonych nieruchomości.

Czyli jak się okazuje mimo upływu niemalże półwiecza nikt się nie kwapił by ten stan zmienić , by w zgodzie z obowiązującym prawem przejąć owe nieruchomości przez skarb państwa a co najważniejsze dokonać stosownych wpisów korygujących stan faktyczny .

Dość dokładnie na ten temat wypowiadała się pani senator na dzisiejszym spotkaniu. Poruszyłem tu jeden może kilka z wielu wątków jakie omawiała pani senator podczas swojego długiego wykładu . Całość spotkania można obejrzeć na załączonych filmach video . Jestem przekonany że warto poświęcić swój czas by w spokoju obejrzeć zapis z całego niemalże spotkania .
dyskusja po wykładzie...

Już na sam koniec kilku uczestników spotkania zwróciło się do pani senator zadając jej konkretne pytania.
W podsumowaniu ...
Całe spotkanie choć trwało dość długo upłynęło w miłej i przyjaznej atmosferze . Widać było że chwile te obu stronom spotkania przyniosły konkretne korzyści w postaci wniosków na przyszłość w głównym temacie jakim są w dalszym ciągu niespełnione postulaty strony polskiej w kwestii respektowania przez stronę niemiecka zapisów owego traktatu podpisanego w 1990 roku , przez ówczesnego premiera RP T. Mazowieckiego i Kanclerza Niemiec Helmuta Kohla.
W ramach wdzięczności za poświęcony nam czas rozległy się głośne i szczere oklaski po czym został wręczony pani senator od organizatorów bukiet kwiatów ..

Już na samo zakończenie pani senator dokonywała pamiątkowych wpisów każdemmu kto o to poprosił na wcześniej rozdanych pamiątkowych wydaniach broszur
"Powiernictwa Polskiego"...
Uroczysta kolacja - dyskusja przy kawie
relacja video
foto:
Paweł Szram
Video :
"Andruch"
Całość zredagował i poskładał :
"Andruch" /
Klub GP w Opolu /
http://andruch.blogspot.com/