Rozmyślania nad łyżką tranu

Przez Irena Szafrańska , 20/08/2010 [14:51]

Jeszcze rok temu , w sezonie ogórkowym media, a wraz z nimi spora część obywateli , zmuszone były śledzić losy wieloryba , który omyłkowo trafił do Wisły.  W tym roku los spłatał nam figla i dostojny kaszalot, zainstalował się  w Warszawie   przy Krakowskim Przedmieściu.

Jeszcze rok temu , w sezonie ogórkowym media, a wraz z nimi spora część obywateli , zmuszone były śledzić losy wieloryba , który omyłkowo trafił do Wisły.  W tym roku los spłatał nam figla i dostojny kaszalot, zainstalował się  w Warszawie   przy Krakowskim Przedmieściu. Jako , że gatunek to chroniony, od razu cała ulica została obstawiona barierkami i dzięki temu Pałac Namiestnikowski wygląda niczym amerykańska ambasada w centrum Bagdadu.

Gdy wyposażony w duży mózg i donośny głos , sympatyczny ssak odezwał się zza barierki , natychmiast ściągnął na siebie uwagę mediów. Państwo dziennikarstwo ,  bardzo ekologicznej orientacji, potraktowało walenia niezwykle łagodnie, nie to co kiedyś kartofla, z kopa.

Z resztą, to niezwykle łagodne stworzenie  bez cienia emocji wygłasza następujące cerdo:
“Rozmawiać trzeba z każdym, z kim da się rozmawiać.” Oczywiście w kwestiach elementarnych nie dyskutuje się. Do takich należy na przykład rozstrzygnięcie : czy roztrzaskany polski samolot ze śp. kartoflem był cywilny czy wojskowy? Takie  dajmy na to mocarstwo ościenne, atakowane jest za opieszałe śledztwo, gdy tymczasem  to “śledztwo nie jest w Rosji priorytetem. Dla nas to dramat narodowy i kwestia prestiżu państwa. Dla Rosjan to nie jest sprawa, z powodu której mieliby rezygnować z innych śledztw”. Kaszalot wie, że na terenie ościennego mocarstwa takie incydenty zdarzają się dość często i nikt z tego powodu szumu nie robi tylko spokojnie czeka na swoją kolejkę. Z resztą kartofel sam jest sobie winien, zamiast zabrać się przy okazji z panem premierem , to mu się “bizantyjskiego orszaku” zachciało. Teraz będzie inaczej, żadnych orszaków. Nie stwarzajmy sobie problemów. Jak dajmy na to rząd wsiądzie do samolotu i ten znów się rozbije, to się powoła nowy. Nie ma powodów do niepokoju. Za to zakres swobód bardzo się poszerzy. Szczególną troską obejmie kaszalot swobodę rozmnażania, z której sam ochoczo korzystał i w której ma spore osiągnięcia. Każdy będzie się mógł rozmnażać bez ograniczenia. W otwartym akwenie czy w akwarium ( in vitro), bez różnicy. A że to nie zgodne z kodeksem hodowcy rybek akwariowych? To się napisze nowy, albo stary zmodyfikuje poddając pod demokratyczną procedurę referendalną.

Dobrotliwy kaszalot niczego ograniczać nie zamierza. Przede wszystkim nic nie będzie wetował.  Dopóki tak wynika z arytmetyki parlamentarnej.Dlatego  każde działanie będzie podporządkowane tej nadrzędnej zasadzie zachowania obecnego układu . W tym celu obywatele otrzymali zapewnienie, że że nie będą niepokojeni reformami.  ” Społeczeństwo ma, tłuszczyk zamożności bardzo cienki“  , rzekł na koniec czołowy producent tranu.

Polityka zagraniczna kaszalota będzie skierowana na dalsze umacnianie sojuszy i budowanie pozytywnego wizerunku. Zainauguruje ją wizytą w Danii i spotkaniem z delegacją  tamtejszych pań.  Rewizyta stanie się okazją  do  całkowitego  zamknięcia Krakowskiego Przedmieścia na uroczystości okazji  święta narodowego, gdy nasz kaszalot przejmie zwierzchnictwo nad kolejną  armią ,tym razem duńskich kaszalotów.