Geneza powstania pisma w sprawie budowy pomnika bolszewikom

Przez Errata , 13/08/2010 [16:49]

 Pewna zbieżność sytuacji jak i nazwisk,instytucji jest przypadkowa! A kto się nie będzie śmiał ... My tak tu sobie gadu gadu,a czas leci panowie! No to jak, jesteście za?! Kto za!? niech podniesie rękę! Podnieśli wszyscy zebrani!

 Pewna zbieżność sytuacji jak i nazwisk,instytucji jest przypadkowa! A kto się nie będzie śmiał ... My tak tu sobie gadu gadu,a czas leci panowie! No to jak, jesteście za?! Kto za!? niech podniesie rękę! Podnieśli wszyscy zebrani! -Czyli jednogłośnie!Wiedziałem,ze mogę na Was liczyć, chłopaki! -Pani Krysiu,pani mnie połączy z Radą Ochrony Walk i Męczeństwa z profesorem Bartoszewskim osobiście! -Panie premierze, profesor Bartoszewski w zasadzie ciągle śpi, lata lecą! Może połączę Pana,Pnie premierze z Panem sekretarzem Rady,Panem Andrzejem Krzysztofem Kunertem? -Niech będzie,byle szybko! -Słucham panie premierze, przy aparacie Kunert! -Z tej strony Tusk,premier Tusk. -Zamieniam się w słuch-odparł Kunert -No tak, od czego to zacząć.Polacy,Polakom dla Polaków, no chodzi mi,chodzi nam o to, ze chcemy nowych wartości dla Polaków w obchodach Bitwy Warszawskiej.Nowej wartości!Czy Pan mnie zrozumiał? -Tak,zrozumiałem,nowej wartości,a konkretnie,panie premierze? -Konkretnie to,no-nastąpiła długa przerwa. Premier skierował wilcze oczka w kierunku sufitu-konkretnie Panie Kunert to gdzie mogą się dwie delegacje spotkać żeby oddać hold ofiarom?-zapytał -Na cmentarzu wojennym?-ni to stwierdził, ni zapytał! -O,właśnie na cmentarzu-podjął premier -A na którym cmentarzu,panie premierze chciałby się Pan spotkać ze strona rosyjska,o ile dobrze zrozumiałem pańskie intencje Panie premierze?To będą te nowe wartości,czy tak? -Tak,a co?A ten cmentarz,no może jakiś najbliższy Warszawy o ile jest taki!- ze śmiechem w glosie ciągnął dalej premier- Bo wie Pan, właściwie już kiedyś mówiłem,ze Polskość to nienormalność .Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski Ale gdzie tu uciekać jak tu wszędzie ludzie z krzyżami stoją!Otoczyli mnie i mój rząd!Ooo, nawet do Bronka na piwo nie będę mógł wpaść, bo tez stoi tam krzyż! I dlatego razem ze Zbychem ,Mirem,Grzesiem,Sławkiem,Bronkiem ,Tomusiem,Pawełkiem,Januszkiem,Stefkiem i jeszcze paru innych, ustaliliśmy jednogłośnie,ze trzeba trochę urozmaicenia zrobić w dniach Cudu nad Wisłą! Wymieszać to wszystko w Polsce i w samej Warszawie! Mamy dla Waszej organizacji propozycje nie do odrzucenia! -Tak,słucham-rzekł Kunert -Prezydent nowo wybrany chciałby prezent zrobić dla Putina i Miedwiediewa. Pan wie chyba, jak Putin jest przywiązany do tradycji bolszewickiej?-zapytał premier -Tak?!-odparł zagadnięty-raczej się domyślałem-rzekł Kunert -To teraz Pan wie!Dlatego my tutaj w moim biurze przegłosowaliśmy jednogłośnie pewna idee!Niech Pan zwróci uwagę jaka jest u nas w partii PO jednomyślność!Należy proszę Pana znaleźć mogile bolszewicka,zrobić w trymiga pomnik bolszewikom ku pamięci pomordowanych przez polskich żołnierzy,a przecież Pan wie z kim się oni zadawali przed wojna!? a my zajmiemy się resztą!Pan prezydent ma już piecze nad uroczystościami w Ossowie to i jeszcze ta jedna uroczystość nie zrobi mu trudnosci !Ale jakże ważna uroczystość!Sama dobrość! -Jeśli jest taka wola-odparł Kunert! -Jest taka wola,a nawet olbrzymią chęć dokopania Kaczyńskiemu i tym polaczkom patriotom oszołomom!!Z Panią Hanna Waltz uzgodniliśmy wspólnie,ze w niedzielę, 15 sierpnia, społeczność Hindusów w Warszawie przejdzie ulicami miasta w kolorowej paradzie, świętując Indyjskie Święto Niepodległości. Niech tez się cieszą!My chcemy Niemców namówić,żeby tez się włączyli z jakąś inicjatywą tu w Warszawie 15 sierpnia!!Moze rocznica jakiejś potyczki wygranej z powstańcami,albo by wypędzeni chcieli zamanifestowac swoj powrót tu nad Wisłę! W końcu wszyscy jesteśmy dziećmi Wielkiej Unii! -Alez oczywiście panie premierze!Ma pan moje poparcie! -Wyśle Panu faxem pismo co tam ma być ,co my wspólnie uzgodniliśmy,a Pan niech poszuka jakiegoś strugacza w drewnie, bo potrzebny pilnie pomnik!I żeby mi na rano był!Rozumiemy się! -Dwa dni i dwie noce będę jeździł, a znajdę go!-zadeklarował Kunert -No i o to chodzi!Przecież Pan rozumie,ze trzeba ten patriotyzm tym polaczkom wybić z głowy!Im szybciej tym lepiej!Ja chciałem założyć państwo Pomożecie,Pomorzanie to mi co powiedzieli??!No to ja im teraz tym samym! -Pańskie życzenie jest dla mnie rozkazem!-A co Panu powiedzieli,jeśli wolno spytać? -Żebym sobie…aż mnie skręca jak pomyśle o tym! Mam prośbę tylko żeby Pan obudził profesora Bartoszewskiego na tą imprezę! -Załatwione!-odparł Kunert-Czekam niecierpliwie na faxa! Premier odłożył słuchawkę i wstając chwycił kieliszek z wódką zaczynając nucić znaną piosenkę z imprez weselnych popijaw... a tera dla śmichu, wypijem po kielichu, a tera będziemy wódę chlać!