Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych oskarża polski rząd o bezczynność w sprawie śledztwa dotyczącego katastrofy

Przez Errata , 23/04/2010 [19:47]

"Projekt raportu o przyczynach katastrofy przygotowuje strona rosyjska,

a my mamy 60 dni na odpowiedź i to wszystko.

Oni mogą te nasze uwagi uznać, albo nie" - twierdzi Edmund Klich.

"Projekt raportu o przyczynach katastrofy przygotowuje strona rosyjska,

a my mamy 60 dni na odpowiedź i to wszystko.

Oni mogą te nasze uwagi uznać, albo nie" - twierdzi Edmund Klich.

 

"Nie mieliśmy żadnego wsparcia.

Na moją prośbę do ministra Bogdana Klicha, 

że nie mam jeszcze tłumacza, dostałem odpowiedź:

"to co pan robi tam od trzech dni.

To pan powinien go sobie załatwić".

Dalej pan minister Klich powołując się na swoje rozporządzenie zmuszał mnie wprost do współpracy z polską prokuraturą.

Kiedy mówiłem: panie ministrze, ja nie mogę współpracować z prokuraturą bo strona rosyjska ma do mnie pretensje, odpowiadał: "ja tego nie przyjmuję do wiadomości" - skarży się Edmund Klich.

 


Edmund Klich, stojący na czele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, ujawnił w rozmowie z reporterem TVN24, że w Rosji panował wielki bałagan, jego ludzie pracować musieli na własny koszt,

 

 


Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych stwierdził także,

że polskie władze przyjęły w śledztwie bierną postawę,

uzależniając się od wyników dochodzenia prowadzonego przez Rosjan.

http://www.niezalezna.pl/article/show/id/33400

 

 

Cały ten cudowny burdel z Tuskiem na czele powinien podać się do dymisji, a następcy powinni postawić tych cudotwórców pod Trybunał Stanu!!!