Zapamiętajcie tę inteligentną twarz, ten przezabawny uśmiech, to poczucie humoru. On tyle go wniósł do polskiej polityki, wraz z gadżetami. Nawet własną protezą, biedny kaleka, potrafił “rozbawić” naród. Mnie nie bawił nigdy, ale to kwestia smaku.
Sądząc po nastrojach , elektorat może wkrótce przy urnie pokazać temu Midasowi biznesu i polityki to, co tak odważnie dzierżył w prawicy, piękny jak Brad Pitt.
A tym wszystkim, którzyście nam bez opamiętania serwowali miazmaty tego wybitnego umysłu radzę: Panowie, dopiąć rozporki, bo wam palikot wystaje!

