17 czerwca 2026 roku w Instytucie im. Lecha Kaczyńskiego odbyło się spotkanie z doradcą Prezydenta RP Karola Nawrockiego Szymonem Stachowiakiem. Miało ono charakter debaty o kondycji polskiego patriotyzmu, która – zdaniem Szymona Stachowiaka – zaczyna się od miłości do „małej ojczyzny”, czyli lokalnej społeczności, miasta czy regionu.

Stachowiak, doradca prezydenta Karola Nawrockiego, przekonywał, że polityka zrównoważonego rozwoju, inwestycje w małe ośrodki i przywrócenie edukacji regionalnej są kluczowe, by zatrzymać wyludnianie się Polski powiatowej i odwrócić destrukcyjny model polaryzacyjno-dyfuzyjny, który faworyzuje wielkie metropolie kosztem prowincji. Podkreślał, że Płock – jego miasto z wyboru – mimo bogactwa Orlenu, traci rocznie tysiąc mieszkańców, a brak kolei do Warszawy i zaniedbania infrastrukturalne są tego wymownym przykładem.
W jego wystąpieniu przewijał się wątek demograficzny i rodzinny – wskazywał, że przesunięcie wieku rodzicielstwa na trzydziestkę, brak wsparcia międzypokoleniowego oraz narracja promująca karierę kosztem rodziny prowadzą do samotności i kryzysu demograficznego. Jako antidotum proponował powrót do rządowego programu Polski Ład, walkę o prawdę historyczną (zwłaszcza w kontekście zbrodni wołyńskiej i niemieckich reparacji) oraz stanowczą postawę wobec Unii Europejskiej – krytykował pakt migracyjny, KPO i uległość rządu Donalda Tuska wobec Brukseli i Berlina.
W dyskusji głos zabierali także uczestnicy. Jeden z nich apelował o obronę rodziny przed propagandą antyrodzinną i postulował, by w szkołach kłaść nacisk na historię i regionalizm, wskazując, że bez wspólnej pamięci i tożsamości narodowej Polska może stać się „miejscem mafijnego działania”. Inny uczestnik dzielił się wrażeniami z wizyty w Płocku, zachwycając się jego zabytkami, ale też ubolewając nad zaniedbanymi kamienicami i brakiem dobrego połączenia kolejowego. Padły też pytania o bezpieczeństwo energetyczne i dostawy ropy do płockiej rafinerii – wyjaśniono, że istnieje alternatywa w postaci rurociągu północnego, jednak Niemcy nie chcą z niej korzystać.
Kolejny głos dotyczył aborcji – uczestnik krytykował liberalizację przepisów i „furtkę” psychologiczną, nazywając to „mordowaniem dzieci nienarodzonych”. Szymon Stachowiak przyznał, że środowiska konserwatywne przegrały narracyjnie w tej sprawie, ale powinny skupić się na opiece prenatalnej i wsparciu matek, a nie tylko na zakazach.
Na zakończenie pojawił się pomysł zorganizowania marszu w Berlinie w geście solidarności z Polakami i wobec niemieckiej polityki historycznej, a także wezwanie do większej ochrony polskiej racji stanu wobec Ukrainy – w kontekście gloryfikacji UPA i blokowania rozmów akcesyjnych z Unią. Całość spotkania zdominowała zgoda co do diagnozy, ale i poczucie, że zmiana możliwa jest jedynie poprzez oddolne działania, solidarność obywatelską i przyszłe zwycięstwo wyborcze prezydenta Nawrockiego.
Relacja: Blogpress.pl