Na początku Radosław Sikorski obejrzał budynek, w którym mieszkał i pracował Rafał Lemkin - międzynarodowy prawnik i autor terminu „ludobójstwo”– informuje w piśmie redakcji Polskie Radio Lwów Antena Radiowa Antoni Pakosz o wizycie Ministra MSZ w październiku 2025 roku. Cytuje też słowa Oleha Bereziuka , autora programu „Niezłomni”( „UNBROKEN”) : "Główną ideą Lemkina była wiara w siłę moralną-zawsze wierzył, że moralność zwycięży zło. Właśnie w klinice, którą dziś odwiedził pan Sikorski, budujemy tę siłę. W niewoli wróg robi wszystko, by złamać ducha ludzi. Ale to są ludzie niezłomni".
Klinika to - jak pisze Andrzej Pakosz -Pierwsze na Ukrainie Centrum Pomocy Ukraińcom, którzy doświadczyli tortur lub ciężkich traum psychicznych w wyniku wojny, otwarto we Lwowie w maju tego roku. Przypomnijmy, że od początku pełnoskalowej wojny Lwów stał się centrum humanitarnym, przez które miliony Ukraińców ratowało się i nadal ratują przed wojną.
Po pierwsze Rafał Lemkin to polski prawnik o międzynarodowej sławie. Po drugie to Andrzej Pakosz, Radosław Sikorski, Bereziak, PAN wpierający Bereziuka stosują w odniesieniu do "tortur" i "traum" "Moralność Kalego". Zapewne korzystają z ukraińskich encyklopedii, zarówno przedstawiciel „polskiej” gazety, „polski” minister i „polskie” środowisko naukowe PAN.
Ludobójstwo jest to rzeź zamierzona w ramach ideologii, stawiającej sobie za cel unicestwienie części ludzkości dla wprowadzenia własnej koncepcji dobra. Plan zniszczenia ma obejmować całość określonej grupy- wypełnia więc genocyd nacjonalistów ukraińskich na Polakach.
Profesor prawa międzynarodowego i nauk politycznych, niegdyś wykładowca Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie, Ryszard Szawłowski zaproponował dla kwalifikacji prawnej termin genocidium atrox, ponieważ ukraińskie ludobójstwo przeważało niemieckie i sowieckie bezwzględnością. (mordowanie połączone było z sadyzmem i torturami, rąbanie siekierą na kawałki, przybijanie dzieci rozrywanych za nogi i ręce do drzwi, zdzieranie skóry i wiele innych).
Co więcej, według Szabłowskiego, „ta definicja na oznaczenie zbrodni ukraińskich przeciwko Polakom powinna być wprowadzona do międzynarodowego obiegu politycznego i naukowego, ponieważ do tej pory politycy zachodni, dziennikarze, studenci itp. skazani są na kłamliwe informacje na temat stosunków ukraińsko-polskich, które czerpią z encyklopedii ukraińskich”.
OUN od swojego powstania realizuje faszystowską doktrynę Dmytra Doncowa, zakładającą m. in. nienawiść i przemoc wobec innych niż nacja ukraińska, a uchwała OUN z 1929 r. głosi: Całkowite usunięcie wszystkich okupantów [„zajmanciw”] z ziem ukraińskich nastąpi w toku rewolucji narodowej.
Zbrodniczy charakter miała uchwała przyjęta na III Konferencji OUN Bandery w lutym 1943 r. o treści: prowadzimy walkę o przygotowanie Ukraińskiej Rewolucji Narodowej, która w chwili kryzysu współczesnej wojny doprowadzi do usunięcia okupantów z Ukrainy.
Obie uchwały wymierzone były przede wszystkim przeciwko Polakom. Uchwała OUN z grudnia 1942 r. podpisana przez Mykołę Łebedia głosiła: Nie może być mowy o wypędzeniu Polaków, wypędzenie niczego nie załatwia. Chodzi o fizyczną eksterminację – czyli totalne unicestwienie ich na miejscu bez oglądania się na cokolwiek i bez różnicy płci i wieku. Majątek cały spalić, cenności przekazywać na fundusz wyzwolenia Ukrainy.
Z kolei rozkaz wydany przez Romana Szuchewycza w styczniu 1944 r. głosił: W związku z sukcesami bolszewików należy przyśpieszyć likwidację Polaków. W pień wycinać. Czysto polskie wsie palić, wsie mieszane – tylko polską ludność niszczyć.
Ani ukraiński ani polski rząd nie potępił rasistowskiego integralnego nacjonalizmu ukraińskiego. Nie powstało Centrum Pomocy Ofiarom ukraińskiego genocidum atrox, którym odrąbywano nogi i ręce. Nikt nie przeznacza finansów na endoprotezy. W szpitalu w Sarnach leczony był syn gajowego z kolonii Chinocze czteroletni Romek, któremu upowcy w czerwcu 1943 r. obcięli obie nóżki. Takich ofiar było setki.
A Niezłomni to byli Żołnierze Wojska Polskiego, termin zawłaszczony dla relatywizacji historii.
"Ojciec mój Ignacy (ur. w 1889 r.) wyjechał z Żydowa k. Gniezna w okolice Borysławia do Chodnicy. Pracował przy wydobywaniu ropy naftowej, w 1939 roku zgłosił się do wojska. Po pewnym czasie wojsko przechodziło przez Schodnicę ( po zakończeniu działań na froncie). Zaprowadzono nas z mieszkania pod jakiś barak drewniany, tam się znajdowały inne rodziny polskie. Dowiedzieliśmy się, że w tym baraku zamknięto 50 żołnierzy Wojska Polskiego. Na naszych oczach oblano barak benzyną czy czymś w tym rodzaju i podpalono. Ucieczka z niego była niemożliwa, gdyżby był on gęsto obstawiony przez ludność ukraińską, uzbrojoną w widły, łopaty, siekiery itp., tak, że kto się nie spalił, to go dobito.” ( Ziemia Drohobycka nr 14, wspomina Kazimierz Kaniewski)
Tymczasem Senator Koalicji Obywatelskiej Bogdan Borusewicz apeluje do MON o ustawę, aby Polacy jechali walczyć na Ukrainie. Planowana depopulacja?
"W latach dwudziestych ubiegłego stulecia młodym Lemkinem wstrząsnęły dwa wydarzenia: zabójstwo w Berlinie w 1921 r. przez S. Tehliriana, emigranta – Ormianina, b. ministra spraw wewnętrznych Turcji, Talaata Paszy22, odpowiedzialnego za masakrę ponad miliona Ormian oraz zabójstwo w Paryżu w 1926 r. przez emigranta – Żyda S. Schwarzbarda atamana S. Petlury, w zemście za ukraińskie pogromy Żydów na Ukrainie w latach 1918–1919. Dla Lemkina, „te dwa zabójstwa polityczne stały się «pięknymi zbrodniami». Akty zemsty były może zbrodniami w oczach prawa [...], lecz w oczach moralności były one «piękne»”(Prof. dr Ryszard Szawłowski)