Wszystko w życiu ma cenę, wina nie może zostać odpuszczona, lecz jedynie zniesiona przez pokutę

Przez Bożena Ratter , 27/01/2026 [17:11]

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu to dzień pamięci tysięcy Żydów, obywateli polskich, zamordowanych na okupowanym przez Niemców i Rosję Wołyniu i Małopolsce Wschodniej II RP. „Pozostanie przy życiu jest przywilejem, który zobowiązuje. Zawsze pytałem sam siebie, co mogę uczynić dla tych, którzy nie przeżyli… chcę mówić ich głosem, chcę pielęgnować ich pamięć” –pisał Szymon Wiesenthal żądający  w Norymberdze ukarania sprawców masowych egzekucji, dokonanych przez policję ukraińską z udziałem ludności ukraińskiej i ukraińskie oddziały SS Galizien w służbie niemieckiej,  oraz niemieckie szwadrony śmierci- Einsatzgruppen- specjalne oddziały SS Heinricha Himmlera. Do października 1942 r. zamordowano ok. 247 tysięcy (czyli 97 proc. ogółu) wołyńskich Żydów ( źródło IPN).

Przeczytajmy nie tylko tekst Piotra Kędziorka ale wspomnienia Szymona Wiesenthala. To polski Żyd z miasteczka Buczacz, gdzie „jako Żyd nie należałem do mniejszości, gdzie człowiek czuł się dumny ze swego żydowskiego pochodzenia”. Jego tragedia osobista rozpoczęła się w czerwcu 1941, osiem dni po napaści Niemiec, gdy ostatni Rosjanie opuścili Lwów, a w mieście ukazały pierwsze mundury niemieckie. 

Nosili je członkowie ukraińskich oddziałów pomocniczych, którzy zorganizowali pogrom trwający trzy doby. Sześć tysięcy Żydów zostało zabitych. Dnia 6 lipca 1941 roku po południu ujęto również Wiesenthala, który ukrywał się w jednej z piwnic, i wraz z około setką adwokatów, lekarzy i nauczycieli wtrącono go do więzienia na Brygidkach.

Cudem ocalały więzień kilku obozów koncentracyjnych, znany światu niezłomny „łowca nazistów” potępiał  ideologie oparte na SKRAJNYM NACJONALIZMIE, RASIZMIE I ANTYSEMITYZMIE, czyli ukraiński integralny nacjonalizm, który eksterminował wszystkie "obce" nacje a który dziś "ponownie powraca, często ignorowany, instrumentalizując pamięć " o ukraińskim ludobójstwie „genocidum atrox”. 

Szymon Wiesenthal ścigał do śmierci zbrodniarzy  i domagał się pamięci,  „bo jeśli my to wszystko zapomnimy i są ludzie, którym zależy na tym, żebyśmy zapomnieli, to historia może się powtórzyć. Nie jest jakimś prawem, że to musi zacząć się od Żydów, tym razem zaczęło się od Żydów a później było 20 innych narodowości.

Kiedy Niemcy wycofując się pod naciskiem sowieckiej ofensywy musieli opuścić Ukrainę, zakończyła służbę jako „władza porządkowa” ukraińska policja. Te jednostki policyjne skąpane były we krwi galicyjskich Żydów. W ich szeregach mrowiło się od morderców najgorszego rodzaju. Wszystko w życiu ma swoją cenę, wina nie może zostać odpuszczona, lecz jedynie zniesiona przez pokutę". (Prawo nie zemsta).

Einsatzgruppen , których zadaniem była bezwzględna eksterminacja dzieci, kobiet, starców żydowskich to elitarna  grupa niemieckich zbrodniarzy (niemieckich naukowców, filozofów, psychologów z tytułami doktorów) . Otrzymali zadanie i skrupulatnie i bezwzględnie je wykonywali.

Dr Ewa Kurek i porządni, żydowscy historycy, oraz polscy publicyści upominają się o pamięć o tych ofiarach Holocaustu. Tak jak upominają się o wychrzczonych od kilku pokoleń Żydów, których listę gminy żydowskie na polecenie Czerniakowa przekazały gestapo! Gdzie są pieniądze  na budowę Muzeum martyrologii Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, gdzie wymordowano 200 000 ludzi? –pyta dr Ewa Kurek. Wciąż ten sam błąd popełniają politycy, nie konsultują swoich decyzji z rzetelnymi historykami, którzy od lat zajmują się danym tematem, czym szkodzą nam Polakom i państwu.

„Kiedy pisze się książkę mając 80 lat, zakłada się, że będzie ona ostatnia. To zmusza do pedantyzmu” – zaczyna Szymon Wiesenthal podsumowanie sensu swego życia, ścigania zbrodniarzy i mówienia o ich zbrodniach światu („Prawo nie zemsta”, 1988r). 

Nie wspomina w tym pedantycznym dziele o „szmalcownictwie ” niektórych Polaków, o Jedwabnem. On Żyd wie, że o te same incydentalne zachowania musiałby oskarżyć niektórych Żydów, ale to Niemcy, Austriacy, Rosjanie i Ukraińcy są sprawcami shoah – „na konferencji wykazałem, że nie możemy narażać się na niebezpieczeństwo, iż kto inny wskaże przebywających wśród nas mężczyzn i kobiety jako tych, którzy nie potrafili się porządnie zachować. W przeciwnym wypadku nie byłoby możliwe, aby Aloisowi Brunnerowi udało się utworzyć żydowską policję, która pomagała mu wyciągać ludzi z domów i wpychać ich do pociągów jadących do Oświęcimia.

Żydzi żyją w ponad 80 państwach, których rządy mogą na nich wywierać nacisk, dlatego w naszym najgłębszym interesie leży traktowanie kolaboracji z wrogiem jako najgorszego przestępstwa. Policja żydowska Aloisa Brunnera powinna napełnić wstydem nie tylko Niemców czy Austriaków, ale i nas samych” . (Prawo a nie zemsta)

„Nie do zniesienia jest myśl, że ludobójcy po prostu żyją sobie dalej, starzeją się, a w końcu łagodnie zasypiają na wieki” – pisał Szymon Wiesenthal w 1988 r. 

Franz Stangl należał do „najwybitniejszych” przestępców nazistowskich, którzy uciekli z pomocą ODESS-y, aby znaleźć nową ojczyznę w Ameryce Południowej. Z jego nazwiskiem zetknąłem się po raz pierwszy na liście orderów przyznanych wyższym oficerom SS, komendant Treblinki otrzymał order za szczególne zasługi w przeprowadzaniu ludobójstwa.

Otóż bywały dni, gdy dostarczano mu jednorazowo do zgładzenia 18 tysięcy osób, w dodatku był zobowiązany wszystkie wagony wysyłać puste z powrotem. Wobec tego nie pozostawało mu nic innego, jak zabijać tych ludzi, ponieważ dla ich rozmieszczenia brakowało miejsca. 

Pewien dokument przesłany przez szefa akcji „Reinhard”, Odilp Globocnika, do RSHA w Berlinie, spis rzeczy wysłanych do tegoż urzędu między 1 października 1942 a 2 sierpnia . 1943 roku przez kierownictwa obozów zagłady w Treblince, Sobiborze i Bełżcu. Dosłownie:

„25 wagonów towarowych kobiecych włosów

248 wagonów towarowych odzieży

100 wagonów towarowych butów

22 wagony towarowe bielizny

46 wagonów towarowych lekarstw

254 wagony towarowe dywanów i koców

400 wagonów towarowych przedmiotów rozmaitego użytku

2 800 000 dolarów amerykańskich

400 000 funtów szterlingów

12 000 000 sowieckich rubli

140 000 000 polskich złotych

400 000 złotych zegarków

145 000 kilogramów złotych obrączek

4 000 karatów brylantów, ponad dwukaratowych

120 000 000 złotych, w rozmaitych złotych monetach

kilka tysięcy sznurów pereł. Podpisano Odilo Globocnik”.

Naziści byli nie tylko mordercami, byli również rabusiami” (Szymon Wiesenthal).