PRL godziła się oficjalnie na fałszowanie historii jeszcze w 1978 roku. W Katyniu umieszczono po polsku i rosyjsku fałszywy napis: Ofiarom faszyzmu – polskim oficerom rozstrzelanym przez hitlerowców w 1941 roku. Natężenie zbrodni ukraińskiej to lata 1942 – 1944 , wtedy rządzą Niemcy i to oni odpowiadają za tę zbrodnię – powiedział Premier RP 11 lipca 2022 r. Kiedy usłyszymy prawdę od Ukrainy i polskich władz, iż to zatruty ukraiński nacjonalizm odpowiada za bestialskie ludobójstwo na Polakach, Ormianach, Żydach? Hitler jawnie uzasadniał eksterminację słowami, „kto w końcu pamięta o Ormianach?”. To stwierdzenie wywodzi się z przekonania, że historia wymienia tylko zwycięzców a nie wspomina o ofiarach - prof. Richard G.Hovannisian Czy czekamy z prawdą na zwycięstwo Ukrainy w wojnie z Rosją by nie wspominać więcej o Polakach- ofiarach ukraińskiego nacjonalizmu? Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej tkwią w naszej pamięci jako ziemie w granicach z 1939 roku z siedmioma województwami a przecież Kresy Wschodnie są szersze , sięgają ziem zabranych w czasie zaborów i terenów, które kiedyś stanowiły Księstwo Litewskie. Lwów był dłużej w granicach Rzeczypospolitej niż dziesiątki miast współczesnej Polski a Kijów, Odessę, Charków zamieszkiwały dziesiątki tysięcy Polaków. Kiedy dzisiaj oglądamy sceny bombardowania tych miast, czy mamy świadomość, że niszczona jest także substancja, którą tam pozostawili Polacy, niszczone jest polskie dziedzictwo kulturowe – przypomina Tomasz Kuba Kozłowski. Na terenie współczesnych Niemiec istnieje kilkaset instytucji rządowych zajmujących się niemieckim dziedzictwem kulturowym pozostawionym na wschodzie. Dokumentacja niemiecka jest niezwykle szczegółowa, np. w dokumentacji miasta Wrocławia do planu budynków dołączona jest lista lokatorów z 1939 roku. A jaką wiedzę zgromadziły instytucje polskie pod rządami kolejnych ekip o polskim dziedzictwie pozostawionym na wschodzie? Czy działa w Polsce Centrum Przeciwko Wypędzeniu Polaków, które tak jak niemieckie uczyłoby Europę historii wypędzenia Polaków z Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej? Potrzebna nam jest wiedza szerzona już od przedszkola a tymczasem do dzisiaj nie została przywrócona oryginalna wersja wierszy Jana Brzechwy. Przez 30 lat nie udało nam się zdekomunizować zawłaszczonej przez komunę literatury polskiej i nasze dzieci czytają teksty ocenzurowane w latach 40. – kontynuuje Tomasz Kuba Kozłowski.
GLOBUS wersja ocenzurowana …Stary Giewont zląkł się wielce I przykucnął pod parkanem, Każdy myślał, że to Kielce, Łódź pobiegła pod Opole W jakichś bardzo ważnych sprawach - Tylko nikt nie wiedział w szkole, Gdzie podziała się Warszawa. Nie było jej na Śląsku ani w Poznańskiem, Ani na Pomorzu, ani pod Gdańskiem, Ani na Ziemiach Zachodnich,
GLOBUS wersja pierwotna z 1938 roku …BESKID WSCHODNI zląkł się wielce I podskoczył aż do STRYJA,- Każdy myślał, że to Kielce, A to była KOŁOMYJA. Łódź pobiegła na PODOLE W jakichś bardzo ważnych sprawach Tylko nikt nie wiedział w szkole, Gdzie podziała się Warszawa. Nie było jej na Śląsku ani w Poznańskiem, Ani w MAŁOPOLSCE, ani pod Gdańskiem, Ani na KRESACH WSCHODNICH,
Żadnej z tych nazw nie ma w wierszach publikowanych w ostatnich 30 latach. Ani Ministerstwo Kultury, ani Polski Związek Literatów, ani polskie uczelnie, ani profesura, ani poloniści, ani dziennikarze, ani nauczyciele nie zadbali o to, aby powrócić do oryginalnych, przedwojennych tekstów nafaszerowanych kresowymi nazwami. Cała topografia kresów. Dzieci polskie nigdy się z nimi nie zetkną bo czytają komunistyczną (pro ukraińską) ocenzurowaną wersję. Czy mówimy dzieciom, że autor Koziołka Matołka - Kornel Makuszyński pochodzi ze Stryja, że autor Przygód Misia Uszatka to najwspanialszy poeta z Wołynia a autor komiksu Kajko i Kokosz Janusz Christa urodził się na Kresach w Wilnie? To skala naszych nieprawdopodobnych zaniedbań i ogromne wyzwanie. Żeby ocalić i przekazać nasze dziedzictwo na Kresach Rzeczypospolitej trzeba mieć jego świadomość od oseska, by przyszli senatorowie, posłowie , ministrowie, dyrektorowie , premierzy, prezydenci tego dopilnowali. (Tomasz Kuba Kozłowski).
KŁÓTNIA RZEK wersja pierwotna z 1938 roku …Ponoć pierwsza rzekła Warta, że SŁUCZ jest niewiele warta, ….Wieprza znów skarciła PRYPEĆ: -Oby ci wyskoczył pypeć …Jak nie skoczy DNIESTR na Biebrzę: -Sama wciąż u Narwi żebrze, a ze STRYPĄ mi zaczyna! -Dniestr, a głupi -rzekła PINA. I tak trwały kłótnie długie Sanu z NIEMNEM, Niemna z Bugiem, Wkry z JASIOŁDĄ i z Notecią, PRUTU Z WILJĄ I Z PRYPECIĄ, Ledwo coś tam powie która, A już POPRAD, a już Bzura, A już SERET czy Barycza Wszystkie wady jej wylicza.
KŁÓTNIA RZEK wersja ocenzurowana …Ponoć pierwsza rzekła Warta, że jest Noteć nic nie warta, …Wieprza znów skarciła Raba: …Jak nie skoczy San na Biebrzę: -Sama wciąż u Narwi żebrze, a dla innych - niełaskawa! -San, a głupi-rzekła Skawa. I tak trwały kłótnie długie Sanu z Solą, Wieprza z Bugiem, ledwie coś tam powie która, a już Nysa, a już Bzura, a już Odra czy Barycza wszystkie wady jej wylicza.
|
PRL godziła się oficjalnie na fałszowanie historii jeszcze w 1978 roku. W Katyniu umieszczono po polsku i rosyjsku fałszywy napis: Ofiarom faszyzmu – polskim oficerom rozstrzelanym przez hitlerowców w 1941 roku.
- Zaloguj się aby dodawać komentarze
- 350 widoków