Towarzystwo wzajemnej a...
Krzewienie nienawiści do opozycji parlamentarnej zdawać się mogło niewinnym wybrykiem natury, a okazało się jedynym, konsekwentnie realizowanym celem Platformy Obywatelskiej i jakże udanym! Agresja w połączeniu z wulgarnym językiem jest widomą oznaką przynależności do właściwej grupy, czyli „lumpenelity”.
Szanowni Państwo!
Powiedzonko Towarzystwo wzajemnej adoracji odnosić się mogło do wielu różnych grup i grupek, które zwykliśmy traktować pobłażliwie. Jak dotąd nikt nie wpadł na pomysł, że może też zaistnieć Towarzystwo wzajemnej agresji. Bo logicznie rzecz ujmując po co spotykać się z ludźmi, których się nienawidzi? Trudno uwierzyć, ale są tacy ludzie. Spotykają się wirtualnie codziennie, a czego nie wykrzyczą sobie w twarz, to później obrzucają się obelgami już e-mailowo.
Skąd bierze się taka potrzeba? Uwidoczniła się ona wyraźnie po 10 kwietnia 2010 r. Do tego momentu większość z nas nie zdawała sobie sprawy jakiej presji jest poddawana. Krzewienie nienawiści do opozycji parlamentarnej zdawać się mogło niewinnym wybrykiem natury, a okazało się jedynym, konsekwentnie realizowanym celem Platformy Obywatelskiej i jakże udanym! Agresja w połączeniu z wulgarnym językiem jest widomą oznaką przynależności do właściwej grupy, czyli „lumpenelity”.
W proteście do tego trendu proponuję zachowanie pełnej kultury w tradycyjnym znaczeniu. Chcę być dumna z naszej polskiej i łacińskiej zarazem cywilizacji. Cenię sobie szarmancką rycerskość panów, a nie cenię „manify szmat”. Przesadnie wylewne okazywanie uczuć dobre jest może dla wschodu i południa naszego globu, my zachowajmy szlachetną powściągliwość. Zacznijmy się wyróżniać na tle innych nacji. Agresja jest oznaką słabości. To Kacapy tak mają, że silnych nienawidzą, a słabymi pomiatają.
Pozdrawiam i do następnej soboty
Małgorzata Todd

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Majowe święta
Występują: Fritz i Wańka.
Fritz – Jak się ma to wasze Towarzystwo Wzajemnej Arogancji?
Wańka – Dziękuję. Wszyscy zdrowi, chociaż okładają się też zdrowo. Zabawne jest obserwować jak dają się wpuszczać w kanał.
Fritz – Większość z nich ma się za patriotów.
Wańka – Na tym właśnie polega zabawa. Ale dlaczego wybrałeś tę restaurację? Nie myślisz chyba, że tu nie nagrywają?
Fritz – Wszędzie nagrywają. Teraz kelnerem nie zostaje się bez przeszkolenia w tym zakresie.
Wańka – No więc, w czym rzecz?
Fritz – A no w tym, żeby wszyscy zainteresowani mieli dostęp do tego, o czym dzisiaj porozmawiamy.
Wańka – Ode mnie niczego Amerykańcy się nie dowiedzą.
Fritz – A to zabawne! Mnie podejrzewasz, że im sprzyjam?
Wańka – Do rzeczy. Wybory się zbliżają.
Fritz – Ja właśnie o tym. Co konkretnie jest przewidziane na 15 maja?
Wańka – To jakaś rocznica, o której nic nie wiem?
Fritz – Nie udawaj. Wiesz przecież, że planujemy ogłoszenie wyników wyborów prezydenckich.
Wańka – No i co? Wynik ci się nie podoba? 51% to za mało?
Fritz – Nie udawaj, że nie wiesz co mam na myśli. Przecież po ogłoszeniu takiej „dobrej nowiny” Polacy mogą wyjść na ulice.
Wańka – A, o to ci chodzi? Jasne. Na to liczymy. Rozprawimy się z rodzimymi faszystami, którym się demokracja nie podoba. Mam nadzieję, że bratnia pomoc z waszej strony nie zawiedzie?
Fritz – Spoko. Nasze wojsko już grzeje silniki.
KURTYNA
P.S. Drogi aktorze! Idąc sam dojdziesz szybciej, idąc z kimś dojdziesz dalej. Pomyśl czy nie byłoby Ci ze mną po drodze. Zagraj w Internetowym Kabarecie!