Deklaracja pederasty

Przez yarrok , 04/06/2014 [23:43]

Onegdaj odwiedziłem gabinet lekarski jednej z prywanych korporacji medycznych.

Onegdaj odwiedziłem gabinet lekarski jednej z prywanych korporacji medycznych.

Przyjął mnie lekarz, u którego na dzień dobry wyczułem „cos nie tak“. 

Facet (?) nie krył się. Miał podmalowane oczy a na ręku tęczową, gumową opaskę nad nadgarstkiem. Z trudem opanowałem odruch wymiotny.

 

Kiedyś wszedłem do jednego z sieciowych sklepów perfumeryjnych w celu nabycia prezentu. Od wejścia dopadł mnie zniewieściały typ (ponoć sprzedawca), prężący się niczym Piróg w tańcu. Kompletnie nie krył się ze swoim pedalstwem. Ledwo opanowałem odruch wymiotny.

 

Stosunkowo nie tak dawno oglądałem w telewizji państwowej dyskusję na temat edukacji młodzieży. Jednym z uczestników, przedstawianym jako ekspert, był ewidentny homoseksualista, wyjątkowo ciepło wypowiadający się na temat konieczności tolerancji seksualnej wśród młodych i własnych w tym wymiarze doświadczeń.  Znów zebrało mi sie na wymioty.

 

Codziennie w TVN pokazują jakiegoś pederastę. Dzień bez pedała – dniem straconym.

Są to pederaści różnych profesji i powołań.

Lekarze, dziennikarze, ludzie sztuki, kultury oraz nawet policjanci.

Nawet w sejmie są „cioty“, nie mówiąc o jednym pederaście, udającym kobietę.

Żaden z nich nie kryje się ze swoimi preferencjami.

 

Czy otwarte deklarowanie swoich odmiennych od ogółu preferencji seksualnych a co za tym idzie ideologiczno-polityczno-światopoglądowych sympatii, nie jest przypadkiem otwartą deklaracją wiary?

Dlaczego pedały wszelkich zawodów i powołań mogą a inni nie?