Fabryka wyroków

Przez cpa , 13/09/2009 [19:50]

Do opublikowania poniższego minidramatu skłonił mnie post MarkD o proteście przeciw bezprawiu. Opisana sytuacja nie jest rzadka. Z pewnymi jej elementami zetknąłem się w realu. Jak zwykle przepraszam za felery dzieła.

Do opublikowania poniższego minidramatu skłonił mnie post MarkD o proteście przeciw bezprawiu. Opisana sytuacja nie jest rzadka. Z pewnymi jej elementami zetknąłem się w realu. Jak zwykle przepraszam za felery dzieła.


       Fabryka wyroków
        

Osoby: Radca 1,
       Radca 2,
       Sędzia

Radca 1:

Pański klient wygra - zgoda,
ale sprawy przecież szkoda.
Możnaby by przekonać jego,
że pozycja jest stracona.
By przychylność mieć sędziego,
niech opłaty on dokona.
Sędzio - tyś wyroków Pan,
czy okażesz wdzięczność nam?

Sędzia:

A co w sprawie Pana A?
Jaki wyrok zapaść ma?

Radca 2:

Rozmawiałem z Panem B.
On ugody tutaj chce.

Sędzia:

Niech w tej sprawie lege artis
ugoda będzie zawarta.
Frajer z tego Pana A,
Sprawę on wygraną ma.

Radca 2:

Sędzio, prowadź sprawę tak,
by w niepewność popadł A.
Wymyślmy takie przeszkody,
co go skłonią do ugody.
Niech zażąda dużo mniej.
za to nas nagrodzi B.

Korporacja Radcowska:

Aby nam tak dalej szło
trzeba trzymać status quo.