Zainspirowana pewnym rysunkiem, który nie wiem, dlaczego zniknął ostatnio jak kamfora z internetu (dosięgły go nożyce Tuskowej cenzury), ułożyłam taki limeryk:
W miasteczku Zasranie
szykuje się pranie.
W mydlinach się wypluska
Nawet samego Tuska,
Więc boją się jego pretorianie.
Oto ów rysunek:
