Dyrektywa brzmiała- z POLSKIMI PATRIOTAMI walczyć pod hasłem ANTYFASZYZMU

Przez Bożena Ratter , 31/01/2026 [20:52]

My tutaj zebrani zostaliśmy zdefiniowani jako faszyści. I to jest kontekst nie tylko bieżącej polityki, brutalnej walki, która jest z nami prowadzona., walki bardzo nierównej. Nie korzystamy z tych różnych paśników, z których składa się aktualne państwo polskie, tak dalece nie realizujące interesu narodowego, nie wypełniające swojej misji w duchu tradycji tysiącletniej z poszanowaniem polskiej racji stanu.  SKĄD SIĘ TO WZIĘŁO?

Prawie 100 lat temu,  jesienią 1926 roku, kremlowskie politbiuro, stalinowskie, jeszcze wtedy nie  pod pełną kontrolą Józefa Stalina, który nie zdążył jeszcze wymordować całej konkurencji, która stała na drodze do jedynowładztwa, ale już przy absencji Włodzimierza Lenina- to kremlowskie politbiuro uchwala SPECJALNĄ DYREKTYWĘ dla Kominternu. 

Komintern –międzynarodówka, komunistyczna organizacja, która na całym świecie, miała realizować plan rewolucji światowej. Miała i realizowała. 

Otóż ta dyrektywa brzmiała : z POLSKIMI PATRIOTAMI walczyć pod hasłem ANTYFASZYZMU. 

Tę decyzje skierowano do realizacji.  Ona był realizowana i wygląda na to, że jest realizowana. Po 100 latach ona definiuje naszą sytuację, Oto trzecie czy piąte pokolenie komuny, walczy z trzecim, czy piątym nie dorżniętym pokoleniem polskich patriotów – Grzegorz Braun przypomniał, witając uczestników Kongresu  Inicjatyw Narodowych Gospodarczych Samorządowych.

Może warto przypomnieć, iż w 1926 roku Dmytro Doncow wydał swoje najważniejsze dzieło „Nacjonalizm”, który wydrukowano w Żółkwi, w drukarni zakonu greckokatolickiego. Dmytro Doncow pochodził ze wschodniej Ukrainy, z rosyjskiej rodziny, wychowany przez ojczyma narodowości niemieckiej.  Poznał kulturę tego narodu.

Rok wcześniej Adolf Hitler wydał Mein Kampf. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa przypuszczać, że praca Doncowa wzorowana była na dorobku Hitlera.

Stąd dyrektywa "z POLSKIMI PATRIOTAMI walczyć pod hasłem ANTYFASZYZMU" realizowana jest nie tylko przez polskich komunistów ( również mniejszości żydowskiej) , ale przez przedstawicieli  Ukrainy i Niemiec, mniejszości obecnej również w polskim rządzie.

A jak realizowali w 1939 roku walkę z nami? 

Polacy mieli stać się niewolnikami rasy panów. Hitler kazał wymordować polską arystokrację, duchowieństwo i inteligencję. Leokadia Rowińska przywieziona z Warszawy do Auschwitz była w 3 miesiącu ciąży. Porody odbywały się w urągających warunkach, miało to pokazać, że kobiety na własne życzenie stały się ofiarami. Dzieci były na oczach matki zabijane, topione w beczce lub rozbijano im główki o mury baraku. Był to okrutny teatr , pokazanie, że dzieci te nie przedstawiają żadnej wartości, ponieważ nie były to dzieci kobiet „określonego typu rasowego” (film „Dziewczęta z Auschwitz”)  

Kolejnym ciosem był siedemnasty września 1939r. Wojska sowieckie przekroczyły granicę polską. Czerwonoarmiści przejechali przez wieś, na ramionach mieli długie karabiny z osadzonymi na nich czterograniastymi, ostrymi i długimi bagnetami. Rosyjscy pogranicznicy po zajęciu strażnicy KOP, potłukli godło polskie, zniszczyli portrety Józefa Piłsudskiego i Rydza-Śmigłego- pisał Leon Żur  (Wołyński epos). 

Natychmiast dali o sobie znać ukraińscy nacjonaliści. Już 17 września w Kisoryczach, miejscowi chłopi zemścili się na leśniczym, Stanisławie Zaleskim, i gajowym, Janie Marcince. Donieśli na nich pierwszym oddziałom Armii Czerwonej, że nie pozwalali na kradzież drewna z lasów państwowych. Obaj zostali rozstrzelani bez żadnego sądu. Pochówku dokonał przybyły w ostatnich dniach sierpnia młodziutki ksiądz zakonnik, ojciec Ludwik Włodarczyk, w obecności licznie zgromadzonych mieszkańców Budek, Dołhani i Okopów. Co przezorniejsi z wiejskiej starszyzny wróżyli z tego faktu nadejście okropnych czasów. Oprócz nacjonalistów ukraińskich ożywiły swą działalność pewne warstwy ludności żydowskiej. 

Przedstawiciele nowej władzy paradowali po wsiach z czerwonymi opaskami na ramieniu, pełniąc funkcje milicjantów, pełnomocników sołtysów i innych czynowników. Zajmowali się spisywaniem ludzi, inwentarza żywego, ziemi, a nawet drzew owocowych. Odnotowywali też kto ile miał ziemi i jakich klas gruntów. 

(…)  Ojciec w latach 1926 – 1928  był gajowym. Teraz funkcjonariusze władzy radzieckiej zaczęli przypominać mu tę służbę. Trzeba więc było szykować się na „białe niedźwiedzie”, jak wtedy u nas powiadano (Leon Żur , Wołyński epos). Rodzinna wieś Leona Żura należała do Żytomierszczyzny .

A dzisiaj wspólnie realizują te wytyczne, nadal wzorując się na poprzednikach.

Fragment przemówienia wygłoszonego przez Hitlera w Reichstagu 6 X 1939 roku: „Najważniejsze zadanie: ukształtować na nowo stosunki etnograficzne a to oznacza przesiedlenie narodowości tak, by były lepiej oddzielone od siebie niż dzisiaj. Bo z pewnością nie jest bezprawiem, gdy 82 miliony Niemców żąda by mieć, chociaż 800 000 km2 i na nich uprawiać rolę i pielęgnować rzemiosło”.