Wojny nie było. Było tylko mordowanie bezbronnej ludności

Przez Bożena Ratter , 07/06/2026 [12:42]

„Zniewolone umysły Polskich Elit Politycznych (i nie tylko politycznych). Atrofia Sumienia Ukraińskich Elit Politycznych" - tytuł listu Wiktora Poliszczuka do Ministra Marka Siwca w 2003 roku. "Jedyną formułą z jaką powinna wystąpić strona polska jest formuła potępienia faszystowskiej organizacji OUN Bandery  i jej struktur przez Sejm i Senat RP, oraz przez Radę Najwyższą Ukrainę za ludobójstwo na ludności polskiej. Nie wykorzystał Pan Minister, ani Kancelaria Prezydenta RP  Kwaśniewskiego oświadczenia prezydenta Kuczmy, który potępił  OUN Bandery za holocaust na ludności polskiej.

Panie Ministrze, wbrew Pańskiemu poglądowi, ukraińscy nacjonalistyczni historycy znają prawdę o ludobójstwie OUN Bandery. Wiedzą o rozmiarach ukraińskiej zbrodni na ludności polskiej. Tę wiedzę posiadają też ukraińskie elity polityczne, a jednak nie podejmują kroków w kierunku eliminacji ukraińskich działaczy nacjonalistycznych z życia politycznego (i nie tylko politycznego). Władze Ukrainy z pierwszym jej prezydentem wiedzą, że z rak SB OUN Bandery padło tysiące ludności ukraińskiej. Wobec tego, że nic w tej sprawie nie robią, zasadnym jest mówienie o atrofii ich sumień”.

Stan umysłu i sumienia elit pozostał bez zmian.  W tym liście odniósł się do wywiadu Pawła Smoleńskiego z Ministrem Siwickim:

„Dla Pawła Smoleńskiego było to „wydarzenie”, a nie mord masowy na bezbronnej ludności, nie ludobójstwo, po prostu „wydarzenie”. Paweł Smoleński w tym zakresie jest tubą redaktora Gazety Wyborczej Adama Michnika. 

W odpowiedzi mówi pan o dzisiejszym „kontekście politycznym” i o „odkryciu prawdy”, a więc o potrzebie politycznej i o roli historyków, a więc o nauce. Chyba nie będzie pan przeczył twierdzeniu, że nauka winna wpływać na politykę, a nie odwrotnie, bo nauka znajdująca się pod wpływem polityki i pracująca na jej potrzeby staje się prostytutką polityczną”.

I druga brzydka, niemoralna, zasługująca na potępienie odzywka Pawła Smoleńskiego –„Chłopska wojna jest zawsze niezwykle okrutna”.  Wojny nie było.  Było tylko mordowanie bezbronnej ludności. Okrucieństwo metod struktur OUN Bandery nie miało swego źródła w chłopskim charakterze. Organizatorami mordów wołyńskich nie byli chłopi. Byli nimi wykształceni w polskich uczelniach haliczanie- ukraińska nacjonalistyczna inteligencja, w „prowodzie” OUN był też doktor teologii greckokatolickiej ksiądz Iwan Hrynioch. 

W 1929 roku OUN zapowiedziała usunięcie z ukraińskich terytoriów etnograficznych wszystkich „czużyńców”, co miało nastąpić w czasie rewolucji narodowej. Taki czas dla OUN Bandery nastał wczesną wiosną w 1943 roku. Uzurpująca władzę państwową OUN Bandery terrorem wcieliła chłopów ukraińskich do swoich formacji zbrojnych, którymi dowodzili haliczanie z policji ukraińskiej i byli kombatanci batalionów „Nachtigall” i „Roland”.  OUN  Bandery przystąpiła do doktrynalnej planowej eksterminacji ludności polskiej

Nie było żadnej spirali akcji odwetowych, nie było konfliktu polsko-ukraińskiego. Nie było ani radzieckich, ani niemieckich prowokacji w kierunku konfliktu polsko-ukraińskiego. 

Był terror wyznawców integralnego nacjonalizmu ukraińskiego OUN Bandery. Ludność ukraińska bała się go bardziej aniżeli NKWD czy gestapo”.  Jak można mówić o konflikcie polsko-ukraińskim roku 1943, kiedy ogołocona przez sowietów z elit ludność polska pragnęła tylko przeżyć nawałę hitlerowską.(z listu do Marka Siwca w 2003 roku)

Jerzy Janicki uczestniczył w „pojednaniu” w 2003 roku i opisał. I co z tego, że było? 23 lata później następuje na niespotykaną skalę eskalacja faszystowskiego nacjonalizmu ukraińskiego- bo nie było potępienia.

„Ktoś" podmienił nocą na cmentarzu płytę, nad którą miał Kwaśniewski się wraz z Kuczmą pochylić. Treść napisu, długo i żmudnie ustalana przez wspólną, polsko-ukraińską komisję, nieoczekiwanie otrzymała całkiem nową wersję. Oto zamiast „Żołnierzom polskim poległym w obronie Rzeczypospolitej w latach 1918-1920", według nocnego korektora było teraz: „Polskim wojakam poległym w wojnie przeciw Ukraińcom w latach..." i tak dalej.(Jerzy Janicki Czkawka).