"Wiemy dzisiaj, że nasza droga będzie długa. Będzie trudna. Ale zwyciężają w końcu ci, którzy potrafią nie ulec, którzy nie załamują się wobec trudności, którzy wierzą w to, co czynią" - powiedział Jarosław Kaczyński pod Pałacem Prezydenckim.
"Wiemy dzisiaj, że nasza droga będzie długa. Będzie trudna. Ale zwyciężają w końcu ci, którzy potrafią nie ulec, którzy nie załamują się wobec trudności, którzy wierzą w to, co czynią" - powiedział Jarosław Kaczyński pod Pałacem Prezydenckim.
Jak co miesiąc w Archikatedrze Warszawskiej została odprawiona msza święta za ofiary katastrofy smoleńskiej. Homilię do wiernych, którzy całkowicie wypełnili świątynię, wygłosił o. Aleksander Jacyniak. W swoim 25-minutowym kazaniu mówił o tym, że katolicyzm jest dziś zagrożony.
Msza św. - migawki
Kazanie:
Po mszy świętej wyruszył Marsz Pamięci pod Pałac Prezydencki. Tam zostały zapalone znicze. Mimo niesprzyjającej pogody uczestników było tak wielu jak miesiąc temu - kilka tysięcy osób.
Do zgromadzonych przed Pałacem Prezydenckim przemówił prezes PiS, Jarosław Kaczyński, witany brawami i skandowanym okrzykiem: "Brawo!" i "Jarosław!".
"Dziękuję. Dziękuję bardzo. Chciałem przede wszystkim podziękować Wam za to, że dziś tu jesteście. To już 18 miesięcy. Ale podziękować także tym wszystkim, którzy wczoraj mieli odwagę oddać na nas głos. Dziękuję. Bardzo dziękuję".
["Brawo!"]
"Wiemy dzisiaj, że nasza droga będzie długa. Będzie trudna. Wielokrotnie o tym mówiłem. Ale pamiętajcie, zwyciężają w końcu ci, którzy potrafią nie ulec, którzy nie załamują się wobec trudności, którzy wierzą w to, co czynią, którzy wierzą w swoją prawdę, a nasza prawda jest niepodważalna. Polska musi dowiedzieć się o tym wszystkim, co zdarzyło się w Smoleńsku. Polska musi w imię swojej godności, w imię wierności wobec tych, którzy zginęli i w imię swojej przyszłości, do tej prawdy dotrzeć. Musi. To jest nasz obowiązek. To jest nasz obowiązek, który musimy wypełnić. Ilekroć przybywamy tutaj, czynimy to przecież nie z innego powodu, ale właśnie dlatego, że chcemy o tą prawdę zabiegać, że chcemy ją znać, iż wiemy, że nie została ona pokazana, że jest ukrywana, że są tacy, którzy chcą ją ukryć. Którzy chcą, by kłamstwo o Smoleńsku, kłamstwo Anodiny, kłamstwo raportu Millera, trwało. Nie będzie trwało, nie uwierzymy. Jestem przekonany, że dzień w którym cała prawda o smoleńskiej katastrofie, o smoleńskiej tragedii, o smoleńskiej ofierze dotrze do Polski, do Polaków, do świata. I to będzie dzień naszego wyzwolenia. Bo kłamstwo zniewala, a prawda wyzwala.
O tym musimy pamiętać. I musimy o to wyzwolenie, wyzwolenie od kłamstwa, wyzwolenie od swego rodzaju przemocy, którą jest kłamstwo, walczyć. Dziś, za miesiąc, za być może nawet za wiele lat, wiedząc, że dzień zwycięstwa przyjdzie. Bo musi przyjść. Bo zawsze w końcu przychodzi. Zwyciężymy!
["Zwyciężymy! Zwyciężymy!"]
Anita Czerwińska, szefowa warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej" i organizatorka marszu odczytała apel:
"Większość wyborców uznała, że od wyjaśnienia prawdy o Smoleńsku ważniejszy jest święty spokój. - powiedziała na wstępie. - "W podobny sposób myśleli Polacy mieszkający w XVIII-wiecznej Rzeczpospolitej. Nasi przodkowie nie widzieli nic złego w uzależnianiu polityki zagranicznej, a potem wewnętrznej od Niemiec i Rosji. Polska podupadała przez dwa pokolenia, nim utraciliśmy państwo. Stało się tak, bo niepodległość umierała powoli. Pośród hulaszczego trybu życia i we względnym dobrobycie. Nie było dzwonu, który mógłby obudzić śpiących. Ten dzwon dziś bije dla nas wszystkich, woła od smoleńskiej tragedii: "Polsko, obudź się", "Polsko, działaj póki jest jeszcze czas".
Przemawiał również ks. Stanisław Małkowski, który mówił m.in. o krucjacie różańcowej.
Relacja: Margotte i Bernard.
Nawet kościół musiał trochę dostosować się do współczesności, bo inaczej straciłby wszystkich wiermych.
Większość ludzi jest zmęczona katastrofą smoleńską, w Krakowie do Senatu wygrał Bogdan Klich z 52% poparciem.
Trzeba ten fakt brać pod uwagę.
Jeżeli już nawet Ziobro i Kurski zaczynają się buntować wobec prezesa, to znaczy, że nie jest dobrze.
http://wpolityce.pl/wydarzeni…
Popatrzcie nawet na te zdjęcia powyżej. Wszyscy strasznie poważni, ponure miny, dominującym kolorem jest czerń. W ten sposób nie zachęci się do głosowania na PiS.
Tylko Kaczynski jest gwarantem ze Polacy odzyskaja swoje panstwo.Gdyby udalo sie im zniszczyc Kaczynskiego to zaraz podstawia drugiego bolka.Wyobrazasz sobie co by media zrobily z Kurskim czy Ziobra gdyby sie nie dogadali z targowica?Ci ludzie maja rodziny a musisz wiedziec ze przy takiej nagonce jest to punkt slaby.Przez 20 lat nie moga znalesc hakow na Kaczynskiego i to tylko dzieki temu ze sluzby nie mialy punktu zaczepienia.Zreszta nikt nie broni Ziobrze czy innym aby otworzyli swoja partie i zagospodarowali nastepnych ludzi.Ale ja ci powiem tylko tyle ze wybory sa nagminnie falszowane.W demokracjach tak nie bywa ze powstaje partia tuz przed wyborami i zreszta radykalna w pogladach i dostaje 10% poparcia.A zreszta popatrz tylko kto wszedl z listy palikota do sejmu.Gdyby tak bylo naprawde to oznaczaloby ze narod zwariowal i juz jest nie do uratowania.
PiS jest partią polityczną, a nie kościołem.
@Tubylczy
Tubylczy - zdjęcia czarne
Do Bernarda
@Tubylczy
@małgosiu
@orlik2010