Nie ma się co chrzanić. A pierwsze co jest do zrobienia, to porzucenie przekonania, że mamy normalnie funkcjonującą demokrację. My tę demokrację dopiero musimy odbudować. Pan Piotr Skwieciński napisał tekst "To, co dla wszystkich innych byłoby przeziębieniem, dla partii walczącej z elitami może być gruźlicą". Cytuję i linkuję ten artykuł nie dlatego, ze się zgadzam z Panem Skwiecińskim. Wręcz przeciwnie.
Uważam jednak, że jest tam niezła diagnoza warunków, w których musimy działać. Chodzi chociaż o pojęcie o wyobrażeniu natury oporu totalitarnej opozycji*). Bardzo zależy mi na tym, aby dotarła do nas wiedza, intuicja i zrozumienie czym naprawdę jest ten opór.
Być może wtedy dotrze do nas realna świadomość, że teraz jest wojna i działamy w prawdziwych i realnych warunkach wojennych. Mamy do czynienie z prawdziwym wrogiem Polski, wrogiem chrześcijańskiej cywilizacji człowieka myślącego w Polsce, mamy do czynienia z prawdziwą nienawiścią i pogardą realnego wroga polskiej racji stanu. Mamy do czynienie z nienawiścią i pogardą po prostu do naszej polskości.
Przyjmując od Pana Piotra Skwiecińskiego odrobinę wiedzy o oporze totalitarnej opozycji*) oraz o jej kompradorskiej naturze musimy wiedzieć dokładnie jak mamy z tym bezwzględnym wrogiem dawać sobie radę, co konkretnie mamy robić, aby zwyciężyć. Nie jest to zwykła wojna militarna, to prawda, ale nasza determinacja musi być taka sama, a może nawet większa, szczególnie, że ta wojna w każdej chwili może wejść w fazę energetyczną. Pamiętamy, dla naszego wroga wejście w stan wojenny, to po prostu pestka.
To jest temat na dzisiaj.
A zacząć musimy od strategii