Teatrzyk Zielony Śledź ma zaszczyt przedstawić sztukę pt. "Donosicielka"

Przez Małgorzata Todd , 11/01/2014 [10:46]
Udało mi się zostać donosicielką.

Teatrzyk Zielony Śledź

ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.

Donosicielka

 

Występują: Moher i Leming.

 

Leming Udało mi się zostać donosicielką.

Moher Jak to udało? Myślałam, że jesteś nią od dawna.

Leming Od 5. stycznia. Będę donosiła wezwania od sądu.

Moher A, rozumiem. Dostałaś pracę na poczcie jako doręczycielka.

Leming Nic nie rozumiesz. Mam teraz samodzielną placówkę.

Moher A co z kioskiem rybnym?

Leming Jedno nie wyklucza drugiego. Po zamknięciu sklepu, jak będę miała czas i będzie mi się chciało, to podskoczę z zawiadomieniami.

Moher A jak ci się nie będzie chciało?

Leming To też nic się nie stanie. Delikwent co najwyżej nie dowie się, że miał być przesłuchany.

Moher A sąd nie będzie miał pretensji jeśli świadek nie stawi się na rozprawę?

Leming Będzie, ale nie do mnie przecież. Nikt mi nie udowodni, że nie próbowałam zawiadomienia dostarczyć.

Moher Sąd może ukarać, nałożyć grzywnę za niestawienie się.

Leming Nie moje zmartwienie. Komornik już takiego delikwenta znajdzie.

Moher To jednak nie w porządku.

Leming Nie mów, że żal ci przestępcy. Taki mieszka sobie na uboczu, wszyscy myślą, że uczciwy, a tu masz! Czy podejrzewałabyś na przykład tego Kowalskiego, co to mieszka za wsią, że wymiar sprawiedliwości go ściga?

Moher No, nie.

Leming A widzisz. Dostałam wczoraj wezwanie dla niego.

Moher I doręczyłaś?

Leming Nie, bo karp mi upadł i list się zamoczył. Musi wyschnąć.

Moher A jeśli to rzeczywiście groźny przestępca?

Leming Wyluzuj. Gdyby prokurator albo sędzia chcieli tak naprawdę go widzieć, to wysłaliby po niego policję. W końcu od czegoś ona jest. Samymi radarami zajmować się nie może.

 

KURTYNA