Rządy prawa są ważne, ale dodatek do emerytury też

Przez michael , 20/03/2019 [02:20]
Taki pogląd szefa IBRiS Marcina Dumy jest słuszny i zarazem antysłuszny, ponieważ PiS nie równoważy swojego rzekomego braku praworządności, posługując się dodatkami do emerytur [link].
To jest niestety bardzo powszechny błąd bardzo wielu "intelektualistów", którzy uwierzyli, że rząd PiS jest władzą bezprawia bolszewickiej dyktatury. Ten pogląd jest podprogowo wtłaczany przy pomocy memu "konstytucja".
W takim przekazie nie ma żadnego argumentu, to jest emocjonalny wirus, czysta insynuacja.
Inny problem w tej narracji polega na tym, że polityka informacyjna PiS ignoruje polskie zaangażowania właśnie w zgodność z prawem i praworządność całego systemu sprawowania władzy.
Ignoruje także to, że nie tylko o formalne "rządy prawa" toczy się spór, ale i o normalne ludzkie poczucie sprawiedliwości i to na każdym piętrze systemu sprawowania władzy. O to, by prawdziwe łajdactwo nie mogło bezpiecznie kryć się pod ochroną prawa.
A antypolska propaganda totalnej opozycji uporczywie koncentruje publiczną uwagę na wyrwanych z systemowego kontekstu oraz oderwanych od prawdy insynuacjach, czyli właśnie operuje memami.

link].
To jest niestety bardzo powszechny błąd bardzo wielu

"intelektualistów", którzy uwierzyli, że rząd PiS jest władzą bezprawia bolszewickiej dyktatury. Ten pogląd jest podprogowo wtłaczany przy pomocy

memu "konstytucja".

W takim przekazie nie ma żadnego argumentu, to jest emocjonalny wirus, czysta insynuacja.
Inny problem w tej narracji polega na tym, że polityka informacyjna PiS ignoruje polskie zaangażowania właśnie w zgodność z prawem i praworządność całego systemu sprawowania władzy.
Ignoruje także to, że nie tylko o formalne "rządy prawa" toczy się spór, ale i o normalne ludzkie poczucie sprawiedliwości i to na każdym piętrze systemu sprawowania władzy. O to, by prawdziwe łajdactwo nie mogło bezpiecznie kryć się pod ochroną prawa.
A antypolska propaganda totalnej opozycji uporczywie koncentruje publiczną uwagę na wyrwanych z systemowego kontekstu oraz oderwanych od prawdy insynuacjach, czyli właśnie operuje

memami.

Taki pogląd szefa IBRiS Marcina Dumy jest słuszny i zarazem antysłuszny, ponieważ PiS nie równoważy swojego rzekomego braku praworządności, posługując się dodatkami do emerytur [link].
To jest niestety bardzo powszechny błąd bardzo wielu "intelektualistów", którzy uwierzyli, że rząd PiS jest władzą bezprawia bolszewickiej dyktatury. Ten pogląd jest podprogowo wtłaczany przy pomocy memu "konstytucja".
W takim przekazie nie ma żadnego argumentu, to jest emocjonalny wirus, czysta insynuacja.
Inny problem w tej narracji polega na tym, że polityka informacyjna PiS ignoruje polskie zaangażowania właśnie w zgodność z prawem i praworządność całego systemu sprawowania władzy.
Ignoruje także to, że nie tylko o formalne "rządy prawa" toczy się spór, ale i o normalne ludzkie poczucie sprawiedliwości i to na każdym piętrze systemu sprawowania władzy. O to, by prawdziwe łajdactwo nie mogło bezpiecznie kryć się pod ochroną prawa.
A antypolska propaganda totalnej opozycji uporczywie koncentruje publiczną uwagę na wyrwanych z systemowego kontekstu oraz oderwanych od prawdy insynuacjach, czyli właśnie operuje memami.

Niestety, odpowiedzialni za politykę informacyjną ludzie Zjednoczonej Prawicy nie przywiązują wagi do wielu działań rządu świadczących o wręcz emocjonalnym zaangażowaniu pisowskiej władzy po stronie praworządności. Na przykład, do konkretnych działań i wypowiedzi ministra Michała Wójcika.
Podobnie jak ludzie odpowiedzialni za politykę informacyjną Zjednoczonej Prawicy nie dostrzegają braku praworządności ze strony unijnego pozatraktatowego ataku na reformy polskiego sądownictwa.

A wiec stwierdzenie szefa IBRIS rzeczywiście jest słuszne i zarazem antysłuszne, bo PiS rzeczywiście nie równoważy swojego braku praworządności emeryturami. Przeciwnie, i emerytury i praworządność leżą na jednej szali wagi polskiej sprawiedliwości.