Generał Maczek do swoich żołnierzy mawiał: „Bijcie się tak, jak bił się zawsze żołnierz polski w ciągu całej historii. Bijcie się twardo i po rycersku”. Na przełomie lipca i sierpnia 1944 r. 1. Dywizja Pancerna Generała Maczka wylądowała w Normandii, operacyjnie podporządkowana brytyjskiemu 1. Korpusowi rozpoczęła działania zakończone 29 października zdobyciem Bredy. Generał Maczek, dowódca, człowiek wielkiej kultury, pragnął zminimalizować straty wśród ludności cywilnej. Zależało mu także, by nie ucierpiała bezcenna zabytkowa zabudowa miasta. Maczek poprosił również alianckie dowództwo, by odstąpiło od przeprowadzenia bombardowań z powietrza, a swoim żołnierzom polecił, by ograniczyli używanie czołgowych armat. I Dywizja Pancerna stała się w Holandii symbolem zwycięstwa i wolności. Za zasługi dla tego kraju jednostka generała Maczka została również uhonorowana Wojskowym Orderem Wilhelma, najstarszym i najwyższym orderem Królestwa Niderlandów. Generał Maczek otrzymał ponadto honorowe obywatelstwo holenderskie.
TO BOHATER WOJSKA POLSKIEGO.
W dniach 17-21 lipca 1944, 3 pułki SS Galizien operacyjnie podporządkowane Niemcom, walczyły pod Brodami. Za druzgocącą klęskę (i duże straty) brali potem odwet na Polakach, mordując każdego, kto się napatoczył.
„Wieś Siemianówka zamieszkała przez ludność polską rozciągała się 4 km wzdłuż linii kolejowej ze Lwowa do Stryja. Rankiem dnia 26 lipca 1944 roku od płd. zachodniej strony przybyły do Siemianówki samochodem dwie kompanie żołnierzy dywizji SS-Galizien,. Esesmani ustawili karabiny maszynowe, działka i moździerze, a następnie rozeszli się po pobliskich zagrodach. Esesmani Ukraińcy zaczęli wypędzać mieszkańców z ich domów i rabować ich dobytek.
Wypędzonych gromadzono w większe skupiska. Następnie zaczęli podpalać budynki mieszkalne i zabudowania gospodarcze. Spośród ujętych i wyselekcjonowanych osób ukraińscy esesmani zamordowali 10 osób. Zginął komendant samoobrony podoficer AK Stefan Dżugaj. Ponadto kilkanaście osób udusiło się w piwnicach palących się budynków, bądź zginęło w płomieniach.
Ukraińscy zbrodniarze wojenni spalili łącznie kilkadziesiąt gospodarstw, po dokonaniu tego dzieła zwolnili pozostałych przy życiu zakładników i odjechali wraz ze zrabowanym mieniem. Było to jednak tylko rozpoznanie, a kontynuacja zbrodniczego dzieła miała nastąpić w godzinach popołudniowych. (J.Węgierski, Zarys historii lwowskiego obszaru ZWZ-AK)
TO BOHATEROWIE WOJSKA UKRAIŃSKIEGO - uhonorowani przez prezydenta Zeleńskiego, obdarowanego Orderem przez Prezydenta Polski.
Jerzy Węgierski, oficer AK, był świadkiem i uczestnikiem tamtych dni i dziejących się wówczas wydarzeń i tak pisze w swojej Lwowskiej Armii Krajowej: „Około godziny 19-tej (25 lipca 1944 ) gruchnęła po mieście wieść, że ukraińska dywizja SS-Galizien przedarła się w okolice Lwowa i na zachodnich przedmieściach morduje w okrutny sposób Polaków. . Powstała wprost niesłychana, szalona panika. Lewandówka, Bogdanówka, okolice Dworca Głównego, ulice L. Sapiehy, Potockiego wypełniły się masami uciekinierów, przeważnie mężczyznami, a wśród nich małymi grupkami akowców i kobietami z dziećmi...
(...) Ze złapanymi żołnierzami AK esesmani SS Galizien rozprawili się ta samo jak z każdym Polakiem, niezależnie od tego, czy był on cywilem, czy żołnierzem-kobietą, starcem czy też dzieckiem w kołysce a nawet w łonie matki”. ( J.Węgierski) - żołnierza AK, uczestnik akcji Burza, w 1945 roku skazany przez NKWD jako oficer AK na 10 lat spec lagru na Ural . W spec obozie spotyka przyszłego noblistę, Aleksandra Sołżenicyna, który pisze o nim w Archipelagu Gułag: „gdybyśmy wszyscy byli tak dumni i nieustępliwi to jakiż tyran by się ostał”.
Czy referując w meldunkach stan faktyczny i nazywając go po imieniu, działał na rzecz agentury Kremla?
Porównania ciąg dalszy: Generał Maczek został pozbawiony polskiego obywatelstwa. Aby utrzymać rodzinę, w wieku 57 lat podjął pracę fizyczną. Był robotnikiem, sprzedawcą w sklepie prowadzonym przez swojego byłego żołnierza i barmanem w hotelu Learmonth w Edynburgu, a na koniec równocześnie gospodarzem, barmanem i portierem w klubie sportowym squasha i stąd odszedł na skromną brytyjską emeryturę.
Po II wojnie światowej wielu zbrodniarzy ukraińskich OUN UPA i niemieckich batalionów, aby uniknąć odpowiedzialności za swoje czyny przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze, schroniło się w Kanadzie i USA. Po zamordowaniu Polaków zabierali ich dokumenty i pod ich nazwiskami ukrywali się i ukrywają do tej pory. Ukradzione ofiarom majątki umożliwiły im natychmiastowe rozkręcanie interesów w krajach, w których się znaleźli, a służba w obcych wywiadach też była płatna. Ci „działacze” wychowują swoje dzieci w duchu nienawiści do Polaków. Jeżeli zatem politycy opowiadają się za dobrosąsiedzkimi stosunkami, a jednocześnie ukrywają zbrodnie przeciw narodowi polskiemu, to ich oświadczenia nie mogą być traktowane jako wiarygodne-stanowisko Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w 2003 roku.