Mamy obowiązek mówić prawdę o tamtych wydarzeniach. Prawdę, którą przekażemy kolejnym pokoleniom.

Przez Bożena Ratter , 04/03/2026 [00:04]

Jeżeli o nich zapomnimy, ty Boże w niebie zapomnij o nas. Oto nasze rozumienie przeszłości. My Polacy czujemy głęboki związek z pokoleniami, które były przed nami. Jesteśmy winni im pamięć. Mamy obowiązek mówić prawdę o tamtych wydarzeniach. Prawdę, którą przekażemy kolejnym pokoleniom. To także nasza  misja,  realizowana przez IPN. Chciałbym serdecznie podziękować pani Prezes Stowarzyszenia Huta Pieniacka i  całemu stowarzyszeniu, za znakomitą współpracę z IPN. 

Ale prawda, to tylko jeden z elementów pojednania. Musi nastąpić wyznanie winy. Należy żałować tego, co się zrobiło, zadośćuczynić ofiarom.  Zadośćuczynienie to zgoda na poszukiwanie i ekshumację i chrześcijański pochówek. Tego chcemy 

Chciałbym się też zwrócić do państwa z apelem. Są sprawy, które mają wydźwięk ogólny, ponad podziałami. Bądźmy solidarni jako Polacy w tym dziele poszukiwań i ekshumacji naszych przodków.  Bądźmy razem, bo tego wymaga nasz narodowy interes– dr hab. Karol Polejowski podczas upamiętnienia 82 rocznicy ukraińskiej zbrodni w Hucie Pieniackiej.

To prawda, jest zgoda strony ukraińskiej na rozpoczęcie prac poszukiwawczych na terenie byłej miejscowości Huta-Pieniacka. IPN zabiegał o to przez wiele lat. Tak jak od wielu już lat zabiegamy o dziesiątki innych miejsc, gdzie jesteśmy gotowi rozpocząć pracę poszukiwawcze i ekshumacyjne. Jednak nie jest to jeszcze przełom. Ale twardo stoimy na gruncie badań, które poczyniliśmy i one stanowią podstawę  naszych działań, które na Ukrainie podejmiemy.

Na terenie samego województwa wołyńskiego, na 2,5 tysiąca polskich miejscowości, które istniały tam w okresie II RP, bezpowrotnie zniszczono, wymazano z mapy ponad półtora tysiąca. To są miejsca, gdzie również spoczywają nasi rodacy. A więc praca, którą mamy tam do wykonania, jest liczona na pokolenia. A my nie możemy z niej zrezygnować. Tak nam nakazuje nasz obowiązek jako instytucji państwa polskiego. I tak nam nakazuje również sumienie i serce- kontynuował dr hab. Karol Polejowski.

Mamy obowiązek mówić prawdę o tamtych wydarzeniach i dlatego napis "Bircza" upamiętniający trzykrotną obronę miejscowości przed bandami UPA wraca na Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Uroczystość organizowana przez MON odbędzie się w środę, 4 marca, o godz. 12:00. Dr Artur Brożyniak od lat bada temat antypolskiej działalności OUN UPA

"Nacjonaliści ukraińscy we wrześniu 1939 r. zamordowali 6 żołnierzy WP w pobliżu Birczy. Ludność ukraińska okazywała szczerą radość z wkroczenia Niemców, w Jaworniku Ruskim usypano symboliczną „mogiłę Polski". Donoszono na Polaków do władz okupacyjnych, czego efektem były aresztowania, domy Polaków oznaczano literką P. Nacjonaliści ukraińscy mścili się na polskich sąsiadach za postawę patriotyczną z pierwszych dni wojny. W okresie okupacji żandarmeria niemiecka i przy udziale pomocniczej policji ukraińskiej wymordowała ludność żydowską

Wiosną 1944 r. na terenie Pogórza Przemyskiego banderowcy rozpoczęli mordy ludności cywilnej, kolejny wzrost aktywności banderowców nastąpił w pierwszych miesiącach 1945 r. M.in. 20 kwietnia 1945 r. zbrojne grupy OUN zaatakowały Borowicę, w pobliżu Birczy. Banderowcy spalili znaczą część zabudowy i zamordowali od 60 - 114 osób . Po napadzie, wioska została opuszczona przez ludność polską. OUN zamierzała całkowicie oczyścić z Polaków tereny na wschód od Sanu. Mieszkańcy polskich osiedli na Pogórzu Przemyskim od wiosny 1945 r. obawiali się napadów i nocowali po polach lub prowizorycznych schronach. W tych warunkach mieszkańcy Birczy wysyłali do Warszawy delegacje z prośbą o ulokowanie w miasteczku stałego garnizonu.

Kierownictwo I Okręgu OUN tzw. Zakerzońskiego Kraju i dowództwo przemyskiego kurenia UPA , przygotowało III napad na Birczę. Tym razem zamierzano wykazać jeszcze większy stopień determinacji. Dowódcom sotni pod groźbą surowych kar zabroniono odwrotu bez osiągnięcia celu, czyli zdobycia i zniszczenia miasteczka, a także wymordowania Polaków - wojskowych oraz cywilów" - dr Artur Brożyniak, polski historyk, autor referatu Trzeci napad UPA na Birczę 6/7 stycznia 1946 r. wygłoszonego na konferencji w Kędzierzynie Koźlu w 2018 roku.

Pamiętamy o  ludobójstwie dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów w województwach południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej. Jak słusznie Prezydent w liście napisał, ta pamięć pomimo upływu dziesiątek lat trwała. Trwała wśród tych, którzy przeżyli. I wśród tych, którym droga była pamięć o losach Polaków tak bestialsko pomordowanych- dr hab. Karol Polejowski podziękował panu  Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, który 19 grudnia ub. na spotkaniu z prezydentem Ukrainy, położył duży nacisk na kwestię rozwiązania systemowego poszukiwań i ekshumacji. 

Mamy obowiązek mówić prawdę o tamtych wydarzeniach. Prawdę, którą przekażemy kolejnym pokoleniom. - zdjecie 1