Kupować audycje w polskim radiu oraz miejsca w polskich gazetach

Przez Bożena Ratter , 15/06/2026 [11:29]

O tym będziemy mogli mówić na serio, jeśli przywrócimy sobie zdolność do trzeźwej oceny rzeczywistości, a tego zostaliśmy pozbawieni i jesteśmy cały czas pozbawiani, bo ta maszyneria pracuje , pracuje, pracuje…kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo , które my pod wpływem różnych impulsów zaczynamy traktować jako opis rzeczywistości, który nie ma żadnego do niej odniesienia. (Krzysztof Karoń)

Kolejna prowokacja kłamstwem pana Wóycickiego, to  realizacja kolejnego  punktu Uchwała Krajowego Prowydu OUN” z 22 czerwca 1990 roku:

„Kupować audycje w polskim radiu oraz miejsca w polskich gazetach. Wchodzić do polskich zespołów redakcyjnych. Dyskusje prowadzić w duchu heroizmu UPA

ELIMINOWAĆ wszelkie polskie próby zmierzające do potępienia UPA za rzekome znęcanie się jej na Polakach. Polacy byli też w UPA. Pomniejszanie roli wyzwolicielskiej UPA w skuli europejskiej jest niedopuszczalne. 

Wszelkimi metodami dążyć do tego, żeby w różnych naszych kontaktach z Polakami strona polska przyznawała, że były też przykłady paleniu wsi ukraińskich i MORDOWANIA UKRAIŃCÓW PRZEZ AK, ukazywać podobieństwo między UPA i AK, podkreślając wyższość pod każdym względem UPA nad AK . 

W takim też duchu należy urabiać polską opinię publiczną na obczyźnie, za pośrednictwem polskich organizacji i będących w polskich rękach środków informacji. 

W tym celu należy przenikać do polskich organizacji tam, gdzie jest to możliwe i lansować nasz punkt widzenia cierpliwie, ale uparcie, zyskiwać zwolenników wśród Polaków, a tam gdzie to najbardziej celowe, nie żałować środków z Funduszu Wyzwolenia Ukrainy”( fragment Uchwały Krajowego Prowydu OUN)

Nie nasz ale  ukraiński punkt widzenia lansowany  cierpliwie, ale uparcie, by  zyskiwać zwolenników, przyniósł efekt.  Pisał o tym dr Krzysztof Kawęcki w 2023 roku:

 „Wpis Prezydentów „razem oddajemy hołd wszystkim ofiarom Wołynia to kolejny przykład propagandy. Niewiadomo jakim ofiarom, ( huraganu czy trzęsienia), kto jest sprawcą. Pamięć nas łączy, razem jesteśmy silniejsi – czyli miarą sukcesu polityki prezydenta jest utonięcie w uściskach prezydenta Żeleńskiego. 

Sukcesem dyplomacji jest obecność na obchodach 80.rocznicy ukraińskiego ludobójstwa Rusłana Stefańczuka, przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy, który łaskawie przybył do Polski. Propagandą są też wypowiedzi hierarchów kościelnych: Nie spieramy się co do faktów z niedalekiej przeszłości oraz ich ocenie. Potrzebna jest wzajemna wymiana przebaczenia. Kolejny mit i kłamstwo to zrozumienie zapotrzebowania Ukrainy na bohaterów.  

Ofiarami są Polacy a katami Ukraińcy, których podstawowym celem było pozbycie się Polaków i przejęcie ich mienia. Historycy i politycy Ukrainy i państwo buduje swoją tożsamość na zbrodniczej ideologii, dla nich, co wyrzynali, męcząc okrutnie Polaków od płodu do starca by nie byli z nimi wzajemnie , jest to „wzajemna czystka etniczna”. Przykładem relatywizacji i fałszowania historii (Ukraina powstała w 1991 roku) jest choćby tytuł książki szefa ukraińskiego IPN Druga wojna polsko ukraińska 1942-1947. (dr Krzysztof Kawęcki).

Poprzedni punkt Uchwała Krajowego Prowydu OUN: "Głosić prawdę bardziej znanych wydarzeń dziejowych (Grunwald, Wiedeń, Warszawa 1920, Monte Cassino), podkreślając, że odniesione tam zwycięstwa były głównie DZIEŁEM UKRAIŃCÓW, a nie Polaków. Polacy odegrali w nich ROLĘ DRUGORZĘDNĄ"-  realizował w 2016 roku Prezydent Duda samodzielnie, w przemówieniu na Cmentarzu w Monte Cassino :

"Ten cmentarz jest wielkim świadectwem wspólnoty polskich obywateli. To na tym cmentarzu leżą polscy żołnierze, żołnierze POLSKIEGO wojska z pochodzenia Białorusini, UKRAIŃCY, ŻYDZI, POLACY i inni".

Polacy pełnili ROLĘ CZWARTORZĘDNĄ ……

https://www.youtube.com/watch?v=7623KtFTxQI&t=426s

Wciąż takie same kłamstwa, zmieniają się pokolenia, które je powtarzają i tytuły książek oraz artykułów. Pawła Smoleńskiego w Gazecie Wyborczej fałszującego historię w 60. rocznicę zbrodni ludobójstwa zastępuje Arkadiusz Gruszczyński, piszący artykuł 80. rocznica rzezi wołyńskiej. Tak gwałt się gwałtem odciska. Potyczki słowne lub nawet jednomyślność nic nie znaczące, nie przynoszące żądnych realnych korzyści istotnych dla państwa i narodu polskiego od zakończenia II wojny światowej.