Kokon

Przez tumry , 02/04/2012 [07:24]
Obecna sytuacja w Polsce przypomina organizm, w którego newralgicznym dla życia miejscu rozwija się torbiel.
Obecna sytuacja w Polsce przypomina organizm, w którego newralgicznym dla życia miejscu rozwija się torbiel. Ściany tego patologicznego tworu przypominają twardy kokon, a całość nabrała już właściwości złośliwego nowotworu. W środku torbieli znalazły swoje miejce patologiczne komórki, które same bedąc pasożytami, namnażają się w zastraszającym tempie. Wszystko to podłączone jest do będących w ciągłym rozwoju naczyń krwionośnych, zaopatrujących całość w życiodajny tlen i inne składniki odżywcze. Organizm to oczywiście Polska a owa torbiel to (P)aczka (O)bwiesiów z politycznymi, agenturalnymi i administracyjnymi przyległościami. Całością zawiaduje formalnie demiurg, na którego neokomunistyczne popłuczyny i agentura czekały niemal tak, jak stronnicy Szatana na dziecko Rosemary w znanym filmie Romana Polańskiego. Tak więc odgrzano niegdysiejszy chwyt carskiej Ochrany, kiedy to chcąc kontrolować sytuację w Polsce, założono jeden z odłamów partii socjalistycznej. Uzyskano przez to niemały wgląd i możliwość oddziaływania na sytuację w kraju, w kierunku podtrzymania podporządkowania go Rosji. Demiurgowi po przyjściu na świat nadano imiona Donald Franciszek. Po ojcu wpisano nazwisko Tusk. Z czasem dorobił się też pseudonimu Pinokio, niezwiązanego z własną działalnością, formalnie opozycyjną, lecz z powodu nieustannej, mającej patologiczne korzenie skłonności do łgania. Jest rzeczą zrozumiałą dla każdego jako tako rozgarniętego człowieka, że w tej sytuacji organizm został śmiertelnie zagrożony i jedynym ratunkiem jest zastosowanie natychmiastowego daleko idącego leczenia. Jest ono niestety bardzo utrudnione, przez posłużenie się niewłaściwą terapią zwieńczonej 9 października 2011 roku, w postaci głosowania do polskiego parlamentu. Terapia nowa natomiast musi być oparta na jednoczesnym zastosowaniu chemii i postępowaniu chirurgicznym. Chemia to inaczej miłość, której nie można Ojczyźnie skąpić. To też modlitwa. Jeżeli do tego dojdzie, na odpowiednio dużą skalę, to kokonowe ściany o twardości zastygłej magmy zmiękną i całość nowotworu będzie mogła zostać skalpelem od organizmu odcięta. Aby tak się stało do akcji muszą wkroczyć siły obronne w postaci bariery immunologicznej, co oznacza marsze, demonstracje, strajki, głodówki, pikiety, zgromadzenia, itp. Dodatkowo, przedłużenie chemioterapii posłuży do unieszkodliwienia nasiedek-stukaczek rozesłanych we wszystkie istotne miejsca organizmu. Tylko w ten sposób będzie możliwe osiągnięcie trwałych skutków leczenia tj. zachowanie własnego państwowego życia.