W kioskach pojawił się pierwszy numer nowej prawicowej gazety. Kupiłam ją bez problemów w swoim kiosku, ale słyszałam, że w niektórych miejscach poza Warszawą były z dostawą problemy. Nie wiem czy nie za wcześnie na oceny, bo to dopiero pierwszy numer.
W kioskach pojawił się pierwszy numer nowej prawicowej gazety. Kupiłam ją bez problemów w swoim kiosku, ale słyszałam, że w niektórych miejscach poza Warszawą były z dostawą problemy. Nie wiem czy nie za wcześnie na oceny, bo to dopiero pierwszy numer.
Przeczytałam go prawie w całości.
Tu można zobaczyć jak powstaje:
Spoty reklamowe:
1.
2.
To co mnie najbardziej zainteresowało to dwa artykuły - pierwszy to oczywiście temat z okładki czyli sprawa Bronisława Komorowskiego i aneksu do raportu WSI, drugi to wywiad z Jarosławem Markiem Rymkiewiczem (czekam na całość!).
Jestem wielbicielką trochę dłuższych form, a nie tabloidyzacji prasy. Jest w tym pierwszym numerze kilka ciekawych krótkich artykułów, ale nie dla nich będę kupować GPC, ale dla tych dłuższych. Już dziś wiem, że kupię drugi numer, bo ma być wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. :)
Nie wiem, jak wy oceniacie nową gazetę. To co mnie się przede wszystkim nie podobało to prostokąty, które rozbijają tekst artykułu. Nie wiadomo czy czytać nad prostokątem czy z góry na dół z pominięciem prostokąta - później już wiadomo, ale na początku to nieco drażni.
Ja tabloidów właściwie nie kupuję, zdarza mi się to raz na kilka miesięcy z jakichś ważnych powodów. Wolę ambitniejsze lektury. Jest to gazeta o wyraźnym obliczu politycznym, pewnie to lepiej niż gdyby coś udawała.
Spodziewałam się, że w pierwszym numerze będzie poruszona sprawa tych niebezpiecznych syren, bo uważam ją za ważną. Czy zostawiono ten temat na później?
Ciekawa jestem Waszych uwag. Zastanawiam się z jakim tytułem GPC może rywalizować.
Tak nawiasem, rysunek niewolnika (a propos):
https://lh6.googleusercontent.com/-gIXemU8e8fg/Tm…
Po pierwsze zdziwiłem się, że u mnie na wsi jest. Po drugie - pozytywnie zaskoczony byłem tym, jak ta gazeta wygląda. No ale to jednak tabloid - dużo zdjęć, teksty nie za długie, choć zdjęcia mniejsze a teksty dłuższe w stosunku do SE czy Faktu. Brak też typowej dla klasycznych tabloidów taniej sensacji, seksu, przemocy. Głównie polityka, ale w lekkim wydaniu, w przejrzystym, czytelnym układzie.
Jeden poważny błąd - zbyt nisko umieszczona winieta, przez co, gdy leży wśród innych gazet w punkcie sprzedaży w ogóle nie widać tytułu. Czcionka też mogłaby być trochę większa, a interlinie mniejsze - teraz dziwnie wyglądają takie duże odstępy między wierszami, podczas gdy spokojnie można powiększyć czcionkę.
Jeśli Pan Sakiewicz liczy na sukces nowego dziennika - musi trafić do nowych czytelników.
Jak długo można doić ciągle tych samych ludzi?
Niech przejmie czytelników faktu czy superekspresu.
Mnie nie satć na kupowanie kolejnego tytułu.
Dziś z Bernardem właśnie o tym rozmawialiśmy - oboje się zgadzamy, że winieta jest zbyt nisko, przez co, jak słusznie piszesz, gdy leży wśród innych gazet nie widać tytułu.
W Kędzierzynie w moim kiosku zamówiłem 5 egzemplarzy w środę (pani była zdziwiona pojawieniem się nowego tytułu) dzisiaj dotarły do kiosku tylko trzy egzemplarze: kupiłem i rozdałem.
W Opolu w empiku przy ul. Krakowskiej nie wiedzieli pracownicy o takim tytule i oczywiście nie mieli.
Niech wydawca włoży w któryś numer plakat reklamowy, to my już je rozwiesimy i tanio zrobimy taką reklamę, że hej...
Pismo: treści lekkie, forma do przyjęcia, parę graficznych poprawek, jeśli my będziemy pisać do Redakcji, to będzie to coraz bardziej nasza gazeta.
Pozdrawiam
Mam pierwszy i drugi numer.
Bez kłopotów.
Będę kupować ,żeby wesprzeć:)
Powinni dodać trochę plotek ,sensacji i porad "życiowych".
Jak tabloid to "całą gębą".
Jak sobie poradzić ze zdradą małżeńską albo z tym ,że dziecko "pyskuje"?
Ludzie chcą takich porad:)
Pozdr
Za Niezależna.pl wypowiedź Ryszarda Czarneckiego:
"GPC", czyli "Gazeta Polska Codziennie", zaliczyła na starcie duży sukces. Potencjalni czytelnicy zagłosowali nogami i portfelem: według wstępnych szacunków sprzedanych zostało między 120 a 150 tys. egzemplarzy! Przypomnę, że nakład wynosił 220 tys. Ta statystyka pierwszego dnia przemawia za dobrą przyszłością "GPC". Charakterystyczne, że gazeta świetnie sprzedawała się w miastach małych i średniej wielkości, choć nie tylko (w niektórych kioskach w Warszawie zabrakło jej już o 10). Słyszałem, że szybko zniknęła z kiosków w Kielcach i Żyrardowie. Słyszałem też o takich (w tym o osobach publicznych!), którzy kupowali po 15 egzemplarzy i rozdawali sąsiadom, niejako dla zachęty. Charakterystyczne, że nowy dziennik świetnie sprzedawał się w - uwaga! - miejscach, gdzie tygodnik "Gazeta Polska" jest kupowany tylko symbolicznie. Co by nie powiedzieć - sukces.
Oczywiście kupiłem
Też kupiłem, choć dopiero w którymś z rzędu kiosku.
@Czarku
Kędzierzyn -Koźle i Opole
Margotte
Myślę, że nr 2 jest lepszy
Sukces GPC