Bóg zabiera nam bohaterów naszej historii

Przez Ewikron , 31/08/2010 [14:30]
W splot obecnych wydarzeń, wobec których nie w sposób przejść obojętnie, wplotło się moje osobiste przeżycie. 29.08.2010 roku zmarł w Kanadzie następny przeze mnie szanowany i kochany krewny - mój wujek Piotr Niedojadło. W swoim życiu przeszedł ciężką i zawiłą drogę.
W splot obecnych wydarzeń, wobec których nie w sposób przejść obojętnie, wplotło się moje osobiste przeżycie. 29.08.2010 roku zmarł w Kanadzie następny przeze mnie szanowany i kochany krewny - mój wujek Piotr Niedojadło. W swoim życiu przeszedł ciężką i zawiłą drogę. Jako 16-letni chłopiec z armią gen. Andersa wydostał się z Syberii, tej nieludzkiej ziemi, na która został wywieziony wraz z rodziną. Szlak andersowców doprowadził go do Anglii, gdzie spędził młodość i skąd następnie wyjechał na stałe do Kanady. Swoje wspomnienia opisał w pamiętniku "From Cerkwiska, Poland to Palmer Rapids, Canada", wydrukowanym w Kanadzie. Był wielkim patriotą i działaczem Polonii Kanadyjskiej. Razem z żoną aktywnie pracował w polonijnych ośrodkach katolickich: http://www.barrysbaythisweeks.com/ArticleDisplay… http://www.thedailyobserver.ca/ArticleDisplay.asp… Jego działalność polonijna była aktywna aż do śmierci. W lipcu b.r. po raz ostatni odwiedził mnie i Ojczyznę. Proszę o krótką modlitwę w Jego intencji. Odchodzi już pokolenie tych, co tworzyli naszą wojenną historię. Wielu z nich odchodzi cicho, nie zauważonych.