Kataryna

Audycja 105 - Macierewicz, Zyzak cz.2, ks.J.Wojcik i blogerzy
- 19:00 Blog: Gadający Grzyb - Futurologia wg MON
- 19:24 Historia: Dzieje Polski Michała Bobrzyńskiego (czyta Katarzyna)
- 19:49 Blog: kataryna - Ukorzmy się jeszcze bardziej
- MarkD's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Czytaj dalej

Katar (Quatar)
Wczoraj minister skarbu Aleksander Grad poinformował, że pojawił się nowy :) katarski inwestor dla polskich stoczni.
(I program PR, 19.VIII.2009, godz. 7.31)
Przed laty Jan Brzechwa ułożył wierszyk o „katarze i Katarzynie”. Dziś pozwalam sobie nieco ten wierszyk uaktualnić. Oczywiście za sprawą ministra Aleksandra Grada.

Po konferencji SDP
Na szybko. Właśnie wróciłam z konferencji SDP w sprawie Kataryny.
To, co opowiadał tzw.dziennikarz z gazety na De, było niesłychane. Sala wprost go wyśmiała, a biedny moderator - Witek Świetlik - musiał uspakajać głosy widzów.
Moim zdaniem ta konferencja tylko przypieczętowała los tzw.dziennikarza z gazety na De. Facet jest skończony.
Zapis za dwie godziny na politycznych.pl.

Dni Świrów
--------------------------------------------
Wojna z Kataryną
Ostatnie dni maja przejdą do historii. Przejdą do historii jako „Dni Świrów”, jako że najważniejsze informacje „kręciły się” wokół osób delikatnie mówić niepełnosprawnych percepcyjnie i myślowo.

Co za bydlaki
Kukiz: Chętnie sam pozwałbym Katarynę
Paweł Kukiz, jak przyznaje, był niejednokrotnie atakowany przez Katarynę, dlateg zdecydowanie odpowiada się za tym, by ludzie wypowiadający się na ważkie tematy w sieci, odpowiadali za swoje słowa. "Te nicki i anominowość przypominają mi czasy komuny: >>Uprzejmie donoszę<< i podpis >>Życzliwy<<" - mówi muzyk.
Ja również byłem i jestem przez internautów atakowany w sposób - delikatnie mówiąc - niestosowny. Pani Katarynie mógłbym wytoczyć proces o naruszenie dóbr osobistych, ale po pierwsze: czasu na to nie mam, a po drugie - boję się, że moim śladem podążyłoby jeszcze parę osób i po procesie oraz informacji o kwocie zadośćuczynienia dla wszystkich powodów pani Kataryna rzuciłaby się na linę. A wtedy miałbym wyrzuty sumienia."

Tu mówi Smok5: "Dziennik" z zemsty ujawnił dane blogerki Kataryny
Kataryna najlepsza polska blogerka została zaszantażowana przez niemiecki koncern w stylu "praca za ujawnienie". Przeznaczony do likwidacji Dziennik dramatycznie szuka sposobu sprzedania kilku egzemplarzy więcej. Ujawniając dane Kataryny odniesili jednak skutek odwrotny do zamierzonego. Dziennik jednym artykułem dorobił się armii nowych wrogów. Zraził do siebie internautów.

Pod prasą
Anonimowi blogerzy. Nie warci SMS-a mali ludzi. Kolaboranci, matriksowi Cypherzy, czyli zdrajcy. Którzy boją się wygłaszać poglądy pod nazwiskiem, żeby nie wylano ich z pracy (jeśli tę pracę oczywiście mają). Zawistnicy i frustraci, którym brakuje siły, odwagi, kompetencji, finezji i humoru. Z którymi redaktor naczelny "Dziennika" nie rozmawia, ale po wydaniu kataryny zrobił wyjątek. I zaraz każe całować się w dupę..

Sukces dziennikarstwa śledczego! Kataryna zdemaskowana!
Wielki sukces dziennikarstwa śledczego! Dziennik wie kim jest Kataryna. Zamieszcza złośliwy tekst. No brawka, duże brawka. Taki sukces! Bernstein i Woodward mogą się schować. Pulitzer murowny. Gratulacje dla całej załogi Dziennika.
Co tam jeszcze robi Piotr Zaremba? A Michał Karnowski? A Robert Mazurek? Czy aż tak dobrze tam płacą?



