Nasze statystyki na tle innych portali

Niejaki Foxx na forum u Niepoprawnych raczył wypomnieć Blogpressowi, że "statystyki" wykluczją ten portal z integracji z innymi inicjatywami "okołosalonowymi". Takimi jak Blogmedia24, Niepoprawni czy Tekstowisko. W domyśle - że nasze statystyki są niby gorsze. Pomijając może nie dla wszystkich znany fakt, że portal Blogmedia24 został stworzony rękami obecnych administratorów Blogpressu, to wypada przedstawić, jak te stattystyki się ostatnio przedstawiają.
Przykładowo - spośród wszystkich portali Blogpress notuje największą dynamikę wzrostu (150%), podczas gdy np. Blogmedia24 ma 47% spadek. Poniżej analiza Bernarda w tym temacie na bazie niezależnego serwisu Alexa. Wynika z niej m.in. to, że wszystkie prawicowe portale mają zbliżoną odwiedzalność. Ale także to, że w ostatnim tygodniu zanotowaliśmy już więcej odwiedzin niż o wiele od nas starsze Tekstowisko.
będzie oznaczać ile razy są więksi wg tych statystyk:
| 7 dni | 1 mies | 3 mies | |
| Blogpress | 0,00007 | 0,000045 | 0,000028 |
| TXT | 0,00004 | 0,000045 | 0,000053 |
| N.PL | 0,00014 | 0,00012 | 0,000153 |
| BM24 | 0,00017 | 0,00017 | 0,000162 |
| Blogpress | 1 | 1 | 1 |
| TXT | 0,6 | 1,0 | 1,9 |
| N.PL | 2,0 | 2,7 | 5,5 |
| BM24 | 2,4 | 3,8 | 5,8 |
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać


Dane z 10.09.2009
Nawet jeśli ich dokładność jest ograniczona, to dotyczy to wszystkich. Natomiast ważne są trendy.
Bernard
"Niejaki Foxx"...
Fakt, wyjątkowo nijaki :)
Pozdrawiam.
Dane są optymistyczne
ale tymi tygodniowymi bym się nie sugerował - to może być jakaś fluktuacja.
Najważniejsze to robić swoje, wydaje mi się, że konsekwencja użytkowników, jak i wysoki poziom merytoryczny blogpress, i bardzo estetyczna szata graficzna muszą w końcu przynieść sukces. Pozdrawiam
A kraj czuje - Prezydent znowu jest w swoim mieście
Dla mnie statystyki nie mają znaczenia
Nietoperzu - Foxx "życzliwie" wywołał temat i to przy okazji "integracji". Nie dość, że kłamliwie, to jeszcze ten prawdziwy miszczuniu autopromocji (cudzym kosztem najlepiej) nie pomyśli, iż statystyki mogą dla kogoś nie mieć prawie znaczenia. Zakładając to miejsce chcieliśmy, aby spotykali się tu ludzie, którym miło będzie ze sobą porozmawiać o bieżącej polityce i nie tylko. A na to, czy rozmowa się klei, nie ma znaczenia czy portal odwiedza 1000 czy 2000 użytkowników. Ważne, żeby chcieli ze sobą rozmawiać i mieli co do powiedzenia.
Do miłego
@nietoperz @ckwadrat
pełna zgoda. Nie sugeruję się danymi, a tygodniowe dane oczywiście nie są miarodajne. Dosć przypadkowo to znalazłem i ani mnie to ziębi, ani grzeje, bo i pewnie zmieniają się często. Jednym z powodów dla których powstał ten portal - to, to żeby nasze blogi (i my sami) się nie rozpierzchły (po odejściu z BM24) i by utrzymać kontakt, bo trudniej jest chodzić po niezależnych blogach i jak pisał Ckwadrat „aby spotykali się tu ludzie, którym miło będzie ze sobą porozmawiać o bieżącej polityce i nie tylko.”
No i OK
szczerze też mnie to nie interesuje, ale z drugiej strony miło łechce ego :). Musicie(my) oswoić się jednak z myślą że sukces portalu jest nieunikniony. Takie jest moje zdanie. Pozdrowienia
A kraj czuje - Prezydent znowu jest w swoim mieście
Ze "statystycznym" sukcesem to trzeba uważać
Ja już mam na szczęście za sobą etap, kiedy sprawdzałem, ile miałem wejść po każdej notce jaką puściłem na blogu. Dość szybko z tego wyrosłem i już :). Może miałoby to dla mnie znaczenie, gdybym traktował bloga poważniej, albo miał np. na nim reklamy. No ale rozumiem tych, którzy mimo iż blogują po kilkanaście miesięcy, nadal np. kończą każdą notkę aktualną liczbą z licznika ;). W końcu nie pisze się przecież do szuflady.
Na portalu, jeśli nie ma na nim reklam, statystyki nie mają większego znaczenia. Najważniejsze jest to, aby była grupa kilkunastu komentatorów, którzy utrzymują ze sobą rozmowę. Jeśli jednak wejść zaczyna być naprawdę sporo, to zaczyna się problem, bo goście mogą zjeść wykupiony transfer, albo serwer przestaje się wyrabiać (spowalnia) i dostawca może kazać się przesiąść na wydajniejszy, czyli droższy. A płacimy przecież za to.. więc na statystycznym sukcesie wcale nam nie zależy. Co nie znaczy oczywiście, że kiedyś to się może zmienić. Ale raczej w to wątpię, bo np. zarobić na politycznym portalu to się z założenia nie da. W Polsce. Bo już w USA jak najbardziej.
Do miłego
C2 - Masz rację
ale czasy się zmieniają.
Może kiedyś będzie okazja pogadać w realu, bo czasami wydaje mi się, że nie jestem dobrze rozumiany, słowem "pisanym" trudno jest przekazać wszystkie intencje. Summing up - róbmy swoje, a statystki niech dalej rosną. Pozdrawiam
P.S. Ja ze statystyk się cieszę, zwłaszcza stron związanych z moją pracą w realu.
A kraj czuje - Prezydent znowu jest w swoim mieście
i jeszcze dodam (może off topic)
że na stronie bm24 pojawiły się już odpowiednie integracyjne banery i laurki w komentarzach...
A kraj czuje - Prezydent znowu jest w swoim mieście
admin
niektórym odbija, statystyki wala im we łby, dla nich ważny licznik, ile ma wejść, tę skaze maja ci z S24, tam najwazniesze to ilość wejść, wisiec u góry.
I co z tego, że ta,ki Leski wisi u góru, RRK tez wisi i maja wejscia jak teksty sa idiotyczne typowo partyjniackich klakierów.
A mnie przyjemność sprawia, że obcuję z madrymi ludzmi a nie z wejsciami.
pozdrawiam
Ckwadracie
statystyki to nic do rzeczy nie mają,najważniejsi są tak naprawdę ludzie...
Taki Shalom ma 100 tysięcy wejść na dobę, ale co z tego, jak tam ze świeczką szukać teraz dobrego, odkrywczego tekstu.
pozdrawiam
ja tam od dawna
nie wchodzę...
A kraj czuje - Prezydent znowu jest w swoim mieście
Nietoperzu
też tam nie widzę nic wartego uwagi. Bez tysiąca wejść dziennie na bloga (tyle tam miałem, zanim mnie wykopali) można żyć.
pozdrawiam
jasne
wejścia wejściami ale co z tego wynika...pozdrawiam
A kraj czuje - Prezydent znowu jest w swoim mieście
:D
no cóż, widać jest zapotrzebowanie na normalność.
*********************************************************
"Nie zgadzam się z tobą, ale zawsze bronił będę twego prawa do posiadania własnego zdania" /-/ Voltaire
KAŻDY NARÓD MA PRAWO DO NIEPODLEGŁOŚCI!
To, że mam pogląd, nie znaczy, że mam rację.
statystyki czy sondaże to nie jest to o czym marzę
ja Wam mówię jest dobrze, jest dobrze, ale wcale nie jest źle ...)))
Nie o ilości chodzi, chociaż jestem tu krótko zauważam sukcesywnie przybywających, spokojnie, inni już wycierają buty tylko pewnie jeszcze śmiałości mało by zapukać. Nie liczę tych którym należał się ban a takich też zdążyłem zauważyć i dobrze że ktoś potrafi dać z buta kiedy trzeba, pozdrówko.
uwielbiam ten portal
Ciesze sie ze Was znalazlam, czytam blogi, ogladam super galerie. Wspaniale,ze sa ludzie o takich pogladach jak moje, potrafiacy je wyrazic dosadnie, dowcipnie i z talentem. Ja jako bardzo starsza pani nie potrafie poslugiwac sie narzedziami komputerowymi (pisze teraz z komputera w Hiszpanii i mam problem z czczionka!!) ale nie moge sobie odmowic komentarza z poparciem). Pozdrawiam serdecznie - kaczuszka.
Kaczka
O co wam tak naprawdę chodzi?
Zamiast myśleć o wspólnej sprawie i cieszyć się, że nasze portale przyciągają coraz więcej ludzi, to wy chrzanicie i chełpicie się tym, kto z was jest lepszy, czy popularniejszy. Weźcie się jeszcze za łby, by było ciekawiej i by tamci mogli z nas nadal szydzić.
O co wam tak naprawdę chodzi? O sprawę czy o robienie kariery? Jak wam nie wstyd pieprzyć takie kocopoły?
Ja działam wszędzie gdzie mogę. Na samym tylko Salon24 mam zbanowane prawie 20 nicków. Podobnie jest w dziesiątkach innych miejscach w necie. W wyniku bardzo częstego banowania, nie mam wyrobionego "nazwiska", bo ciągle muszę zmieniać nicki, ale mam to gdzieś bo chodzi mi o sprawę o którą walczymy więc mam w doopie jakieś durne statystyki!!
A widzę, że wam bardziej zależy na karierze, i chyba kasie niż na walce o jakieś ideały.
Wielu ludzi bezimiennie poświęca się w sposób niewyobrażalny, a ci tu między sobą, niejako w rodzinie, będą szczuć na siebie.
--------
"hm... a ja myślałam, że jak cię ktoś uderzy, to powinieneś nadstawić drugi policzek, a nie lecieć na niego z widłami.."