GRA-FIK - blog

Afery nie są aferami... koń to nie koń.
Ze szkolenia PO:
Pamiętaj! nie mówi się „AFERA” tylko „domniemane nieprawidłowości”!


Najlepszy rząd...
Od wtorku dręczy mnie niepokój... Najpierw myślałem, że to coś z sercem, wiek już jest taki bardziej serialowo-gruzowy, potem złożyłem wszystko na niestrawność. Nałykałem się tabletek i zajrzałem do znajomego lekarza... Kurde... Rzeczywiście jak w serialu. Okazało się, że jestem zdrowy. Co prawda nie okaz zdrowia i nie można mnie obwozić po pokazach, ale jakaś norma jest. Ostatecznie ten problem rozwiązały: dobra kawa i lampka koniaku.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Czytaj dalej

Nie zabija się posłańca przynoszącego złe wiadomości...
... znajomość historii uczy nas, że to stwierdzenie jest dalekie od rzeczywistości. Tak pod nosem analizując to co powiedział Tusk, czyli po paru przekleństwach i pomrukach, mogę powiedzieć, że będąc politykiem, szefem własnej partii i głową rządu zrobiłbym to samo. Czyli utrąciłbym osobę, która mi ten nóż do papieru dała do ręki i posypało się konfetti. Mariusza Kamińskiego zgubiła jego uczciwość i prostolinijność.

Ciekawe zdjęcia Harrisona Formana z września 1939
Zestaw bardzo ciekawych zdjęć. Szczególnie interesujące są podpisy pod poszczególnymi zdjęciami. Zwłaszcza te dotyczące jeńców.

Przed i po: 17 września 1939
Data 17 września mówi nam o wiele więcej w dniu dzisiejszym niż kilkanaście lat temu. Jeszcze 20–30 lat temu nie wolno było nawet tej daty wspominać, a znajomość prawdy o tej dacie mogła przynieść kłopoty.

"Polacy mogą się cieszyć - jesteśmy najlepsi w Europie"
Takie i nie takie tytuły od wczoraj „panują”w mediach wszelakiej maści... W drugim kwartale tego roku PKB wzrósł realnie o 1,1% w porównaniu z tym samym okresem zeszłego roku (musiałem to skopiować, aby się nie pomylić i stracić sens tego stwierdzenia). Na prawdę się cieszę!

Takie trochę podsumowanie...
Trochę przerobiłem coś co publikuję gdzie indziej. Może się spodobać, albo nie... i tak płaci mi za to kto inny :)
Witam Państwa. Z inteligentnymi ludźmi można spotykać się codziennie.
Do rzeczy, czy jak mówili starożytni rzymianie: Ad rem.
Ostatnio nie chciało mi się pisać o polityce. Powtarzać się ciągle z tym samym może na dłużą metę wydawać się śmieszne.

"Bohater" historii mojej małej Ojczyzny...
Tekst ten powstał parę lat temu, ale akurat jest swego rodzaju rocznica tych wydarzeń i historii. Jego publikacja stała się powodem małego dreszczyku emocji. W tym momencie treść uległa trochę zmianie, bo część informacji stała się już nieaktualna, bądź umożliwiono mi dotarcie do wielu nowych. Niestety niewiele jest archiwów dostępnych w tej sprawie. Usunąłem też informacje zbędne mające tylko miejscowy koloryt, a nic nie wnoszące do tekstu.

63 dni
Wieczorem 31 lipca i rankiem 1 sierpnia 1944 przez ulice Warszawy 6000 łączniczek i gońców przeniosło do dowódców obwodów, zgrupowań i batalionów zaszyfrowany rozkaz płk „Montera” wyznaczający godzinę rozpoczęcia walk w stolicy. Komunikat był następującej treści: Alarm do rąk własnych. Nakazuję „W” dnia 1 VIII godz. 17.00. Adres m.p. Okręgu: 35 72 26 62 85 22 m. 20 czynny od godziny „W”. Otrzymanie rozkazu natychmiast kwitować! ( - ) X



