Nygus - blog

Kalendarz wyborczy 2010
Erracie do zilustrowania tekstu...
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Czytaj dalej
- Feed: How the West Was Won
- Original article

Mały, potoczny słownik wyrazów wyborczych
Mam już swoje lata, ale do dzisiaj doceniam rolę jaką w moim życiu odegrała moja ś.p. babcia. Babcia dużo ze mną rozmawiała kiedy byłem małym brzdącem i jej niezaprzeczalną zasługą jest to że uzbroiła mnie na całe moje przyszłe życie w pewien spory zasób podstawowych kategorii pojęciowych.

Plan dnia
"Jestem Mirek Drzewiecki i będę robił, co będę chciał" powiedział w wywiadzie minister dzikiego kraju.
A ja sobie myślę ze minister, który o swojej Ojczyźnie mówi że to "dziki kraj" powinien już na stałe zostać na tej swojej cywilizowanej Florydzie. Jak mu się będzie nudziło to niech sobie pogra w golfa.
Z kumplem Rysiem.

A jednak !
A jednak Tuskowi udał się jeden cud!
Długo trzeba było czekać, ale warto było. Wydawałoby się to na pozór niemożliwe ale jak się bardzo czegoś chce to można.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Czytaj dalej
- Feed: How the West Was Won
- Original article

Wątek wysokościowo-grawitacyjny
Roman Giertych znowu zaistniał. I to zaistniał w wielkiej polityce! To dla niego chyba nie byle co, bo od czasu jak został spłukany w (nomen-omen) pisuarze historii i sprowadzony do roli podrzędnego adwokata, to mówiono o nim jako o polityku już tylko w czasie przeszłym.

I co my tu mamy?
Zadziwiające jak szeroka paleta wszelakich życiowych wariantów jest dla nas przygotowana w boskim planie. Od czasu rewolucyjnych ruchawek mających ponoć na celu mityczną „walkę z chamstwem w sieci” coraz rzadziej zaglądam do Salonu 24, a jeśli już nawet tam zaglądam to raczej tylko po to aby szybciutko przeczytać to co mają do powiedzenia ci wszyscy którzy tam jeszcze zostali - a którzy w ogóle mają tam cokolwiek mądrego do powiedzenia - i wyjść.

Putin ratownik.
Platforma ma w ostatnich miesiącach spore kłopoty, a i sam Tusk chyba wreszcie poczuł że tonie. Stąd i decyzja żeby wymarzone żyrandole i pałace zamienić na to wszystko co da się jeszcze z dawnej władzy w PO uratować. Kiedy w takiej sytuacji koło ratunkowe rzuca Tuskowi sam Putin wszyscy w Polsce powinni mieć sporo do przemyślenia.

Tu Radio Gdańsk! Nadajemy na żywo!
Blisko rok temu stado dziennikarskich konformistów (jest w języku polskim takie jedno słowo oddające znacznie lepiej to jak widzę to całe dziennikarskie towarzystwo, ale nie ma technicznych możliwości żeby ten tekst był widoczny na ekranach monitorów tylko w godzinach 23.00 – 6.00, więc stosuję dopuszczalne zamienniki) zawyło z oburzenia gdy dziennikarze radiowej Trójki przeprowadzili wywiad z Jarosławem Kaczyńskim na jego prośbę nie w studio radiowym a w siedzibie jego partii.

Spękał. I co teraz?
Decyzja Tuska o wycofaniu się z walki o prezydenturę to pierwsza, w miarę racjonalna decyzja szefa polskiego rządu od kilkunastu miesięcy, a właściwie to pierwsza racjonalna decyzja od samego początku objęcia przez platformianą ekipę najważniejszych urzędów w Państwie.
Nie ma większego sensu abym dołączał się tym wpisem to wszystkich tych, którzy w swojej sieciowej publicystyce próbowali obszernie motywując znaleźć odpowiedź na pytanie: dlaczego?

Czytanie szkodzi na głowę?
Ostatnio zaczyna rozsypywać się w gruzy teza, którą od młodości wpajali mi moi rodzice i dziadkowie, a mianowicie teza że od czytania dużej ilości książek człowiek staję się mądrzejszy. Niewielkie wątpliwości zaczęły kiełkować w mojej głowie już w chwili, w której dowiedziałem się że poseł Palikot jest „znawcą i miłośnikiem Gombrowicza”. No bo jeśli jest „znawcą i miłośnikiem” to ani chybi że go pewnie dużo czytał. Może nawet sporą część ze zrozumieniem?

Polska unplugged
Nie tak dawno nasz Premier wraz ze swoim ministrem finansów rozpływali się w zachwytach nad tym, jakim to cudownym ewenementem jest Polska na tle otaczającego nas świata (a może i Wszechświata? Nie wiem, nie słucham tego człowieka zbyt uważnie). Przede wszystkim jest nasza Ojczyzna, według prominentnych przedstawicieli naszych władz zieloną wyspą szczęśliwości na oceanie szarej biedy i kryzysowych kłopotów, które zewsząd nas otaczają.

Strefa wolnego słowa – kilka ciepłych słów o radiu WNET.
Tak się już ukształtował mój rozkład dnia że niczego w zasadzie nie mogę być pewnym, poza jednym: codziennie czas od mniej więcej 7.30 do mniej więcej do godziny 9.30 rano spędzam w samochodzie. Potem bywa różnie, ale to jedno się od kilkunastu lat nie zmienia.

Wyborczo-sondażowa sensacja.
Z pewnych sondaży wynika że gdyby wybory odbyły się (wstawić aktualną datę) to startujący w nich obecny Prezydent Lech Kaczyński przegrałby je koncertowo nawet z kimś takim jak (tu wstawić dowolne imię i nazwisko lub pseudonim artystyczny) gdyby oczywiście ten (jak wyżej) startował w wyborach, które odbyłyby się (wstawić dzisiejszą datę

O pożytkach z afery hazardowej
Jest rzeczą oczywistą że kiedy dzieję się coś co przykuwa uwagę i nie pozwala o sobie zapomnieć, człowiekowi który lubi się czasem zastanowić nad tym czy owym, czasem przyjdzie jakiś pomysł do głowy. Zwykle nie jest to pomysł mądry i bardzo szybko się go porzuca, nie ujawniając w żadnym wypadku światu, no bo wiadomo: kto by się tam obnosił publicznie z głupimi pomysłami? Co najwyżej politycy, ale oni mają płacone od dniówki a nie od wartości ich pomysłów, więc im wszystko jedno.

Wanna Wassermana czy szufla Grasia?
Czy jeszcze ktoś pamięta słynną wannę posła Wassermana? Czy pamiętają Państwo jak nasi rodzimi, pożal się Boże paparazzi kręcili się po podkrakowskim osiedlu aby z nacelowanymi do strzału zza winkla obiektywami upolować jakąś wystającą z ziemi gazową rurkę czy cokolwiek czym można by jakoś ugodzić w rządzący wtedy PiS?

Telekaznodzieja wybzyka cię w serduszko
Kolejny raz, jak co roku cała niedziela na kilku kanałach radia i telewizji będzie zagospodarowana przez naszego cudacznego, podstarzałego Forresta Gumpa który jak zwykle, aby nie daj Bóg nie wprowadzić jakiegokolwiek zakłócenia w corocznym rytuale objawi się nam w swojej żółtej koszuli, okularkach z czerwonymi oprawkami i będzie się rytualnie jąkać aby wyrwać jak najwięcej kasy z naszych portmonetek.

Słynne rockowe okładki: Śniadanie w Złotych Tarasach
Nie wiem czy w dobie płyty kompaktowej jej okładka stanowi jeszcze tak bardzo integralną jej cześć, ale w czasach mojej młodości kiedy królowała niepodzielnie płyta winylowa, okładka była bardzo ważnym jej elementem. Wiele projektów okładek przeszło do historii jako samoistne dzieła użytkowej sztuki graficznej (np. Judas Priest – „British Steel”, Rolling Stones „Sticky Fingers”, Beatles „Abbey Road” i setki innych), okładki dla wielu zespołów i artystów projektowali wielcy malarze i twórcy (choćby H.R.



